Carmen Dell’Orefice miała zaledwie 13 lat, kiedy została odkryta w autobusie crosstown na 57 ulicy Nowego Jorku, jakieś 73 lata temu. Teraz, mając 86 lat, nadal się tym zajmuje, co czyni ją najdłużej działającą modelką w historii. To jej historia, a ona się jej trzyma. Czemu nie? To prawda.
Znam Carmen (mówi tylko po imieniu) od ponad 20 lat. Ale nawet dzisiaj, kiedy jestem w jej towarzystwie, nie mogę od niej oderwać oczu. Taka jest uderzająco piękna. Jest także jedną z najmilszych osób na świecie. W jej ciele o długości pięciu stóp i dziewięciu cali nie ma kości diwy - chociaż jako pierwsza przyznałaby, że jej kości są obecnie nieco bardziej kruche. Jej związek z Bazar harfara rozpoczęła się sporadycznie na początku lat pięćdziesiątych, kontynuując karierę w Moda i trwającą kampanię dla Targowisko próżności —Firmę bielizny, nie magazyn. Kiedy poważnie wpadła w oko Dianie Vreeland, Bazar Była wyjątkowo specjalną redaktorką mody. Miała już 26 lat, zbliżając się do wieku emerytalnego dla większości modelek w tamtym czasie. Pani Vreeland chciała, aby Richard Avedon przywiózł Carmen do Paryża, aby nakręcić kolekcje do wydania z września 1957 roku, ale Avedon był odporny. „Diana skręciła mu rękę” - mówi Carmen. „W tym czasie był oczarowany modelką Suzy Parker, która była moją bliską przyjaciółką i rok młodszą”.