WireImageZabawna rzecz przydarzyła mi się w drodze do napisania mojej najnowszej powieści, Królowa bierze króla, w którym 45-latka zostaje samotna po rozpadzie jej 25-letniego małżeństwa. Znalazłem się sam po tym, jak rozpadł się mój prawie 17-letni związek. A ja potrzebowałem ...Randka.
Inne samotne kobiety po czterdziestce, które były w puli randkowej dłużej niż ja, powiedziały mi, że „nie ma tam mężczyzn”. I nie mieli na myśli „żadnych dobrych ludzi”; mieli na myśli „Żadnych mężczyzn”. Kropka.'
Mógłbym przysiąc, że szpiegowałem członków męskiej perswazji na podłych ulicach Los Angeles, Westside. To znaczy, jeśli lubisz swoich mężczyzn bezwłosych i pocących się na zajęciach jogi, chrząkających przez swoje vinyasy, smocze tatuaże na woskowanych łydkach, a może pędzących obok ich srebrnych BMW, sportowych zestawów Bluetooth, ogolonych głów i błyszczących fornirowanych zębów.
Jakoś udało mi się oprzeć ich przyciąganiu.
Nie mogłem też skłonić ich do zwrócenia uwagi.
Tymczasem po stronie libido sytuacja stawała się desperacka. Zbliżałem się do zakupów. Podobnie jak w Internecie. Kobiety odciągały mnie na bok i przyciszonym głosem opowiadały mi o „Egipcjaninie” - tajemniczym, śniady Pan. Twierdzili, że Egipcjanin był jakimś zmysłowym magiem. Liczby były wciskane w moją dłoń i wysyłane SMS-em z BlackBerry na iPhone'a. Kobiety tęsknie opowiadały o swoich randkach, które nie były „datami”, ale „spotkaniami”.
W tym momencie wybrałbym bezsensownego maga.
Nagle rozeszła się wieść: Egipcjanin został zabrany. Znalazł dziewczynę. Słychać było westchnienie całej Westside. Wzrosły zajęcia jogi hip-hopu. Podwójne mecze tenisowe stały się brutalne.
Prawdę mówiąc, bycie singlem było w porządku - i prawdopodobnie dobry pomysł. Ostatnim razem, gdy nie byłem połową pary, Boy George nosił eyeliner. Dzisiaj mam dwóch młodych chłopców do wychowania i nie mam ochoty przedstawiać ich nowemu mężczyźnie. Pewnego wieczoru przy kolacji mój starszy chłopak, bandyta numer 1, zapytał, czy kiedykolwiek jeszcze się ożenię. Wziąłem głęboki oddech i powiedziałem: „Może kiedyś. Nigdy nie wiesz.'
Powiedział: „Dobrze”.
'Naprawdę?' Zapytałam. - Nic by ci nie było, gdyby mama znowu wyszła za mąż?
- Tak - odpowiedział. Następnie, z wyśmienitą słodyczą ośmiolatka: „Jeśli kogoś dźgnę, mamo, czy muszę iść do więzienia?”.
nieregularny w magicznym liceum nowy sezon
Mój bez daty okres trwał nieprzerwanie, ale znowu byłem rozproszony: rozwód, dzieci i - o tak, czemu nie - wielkie C. Mój kochany siostrzeniec Frankie, który wprowadził się do mnie po wyprowadzce mojego ukochanego męża, dowiedział się o swoich 22. urodzinach że miał raka. Nie ma to jak patrzeć, jak twój wspaniały, dobroduszny, kochający snowboard siostrzeniec przechodzi tygodnie ciężkiej chemii, abyś przestał żałować swojego samotnego ja.
Więc zrobiłem. A potem, kiedy nie patrzyłem, nastąpiła lawina aktywności. Byłem zalany konfiguracjami. Aby uniknąć zamieszania w środku tej nagłej nagrody za człowieka, zastosowałem metodę do mojego randkowego szaleństwa: ponieważ 2008 był rokiem wyborów politycznych, zdecydowałem się zorganizować własne prawybory. Moje randki stały się „kandydatami” i wyznaczyłem delegatów (przyjaciół) i superdelegatów (rodzinę), aby pomogli mi je sprawdzić. Ostatecznie jeden z kandydatów wygrałby wybory, zwane inaczej moim sercem. Fuksiarz.
Candi-Date Number 1 był potentatem rozrywkowym. Był słodki i zabawny, z charakterem przygód; wymyślił zabawne, oryginalne randki, takie jak noc w nocy królowa Maria aby uczcić Mardi Gras z około 10 000 wirującymi Brazylijczykami noszącymi boa z piór.
Candi-date Number 2 był teksańskim przedsiębiorcą na rynku nieruchomości. Nalegał, żeby otworzyć dla mnie drzwi samochodu, wysunąć krzesło i wstać, kiedy odszedłem od stołu; on tylko pocałował mnie w policzek na naszej pierwszej randce. Był samotnym ojcem wychowywanym przez samotną matkę i nigdy nie narzekał, że moi dwaj synowie zawsze byli pierwsi.
kiedy wychodzi sezon 4 wojen żywnościowych?
Candi-date Numer 3 ... Do tej pory odmówiłem. Kiedy spotkałem go w kawiarni, wyjaśniłem, że jestem już w prawyborach i mam dwóch faworytów. Mój własny Ron Paul (chociaż moja wersja była wysoka, ciemna i przystojna, z intensywnie zielonymi oczami) również był pisarzem. Byliśmy w tym samym wieku, oboje samotni rodzice i oboje zastanawiamy się: „Hej, co słychać?” właściwe powitanie. Wydawało się, że znamy te same dziewczyny, tych samych facetów, tę samą muzykę, te same kwestie.
W międzyczasie mój dom stał się siedzibą przyjaciół mojego siostrzeńca, którzy odwiedzali Frankiego i uważnie go obserwowali na jego chwiejnej drodze do zdrowia. Zostałam matką jaskiniową dla grupy 22-letnich chłopców. Nazwałem je szczeniętami. Dobrzy chłopcy z dobrymi sercami. I świetne historie. Opowiedzieli mi o dziewczynach, z którymi będą tylko spać, i tych, które chcieliby zabrać do domu na spotkanie ze mną, ich mamę z dala od mamy.
Kiedy kończyły się prawybory i zaczęło się zmęczenie wyborami, szczenięta i ja porównaliśmy notatki na temat randek. Nauczyłem się grać w gry tak, jak robią to chłopcy. Kiedy zostałem zraniony, nauczyłem się nie dzwonić, nie wysyłać SMS-ów, wiadomości błyskawicznych ani e-maili. Zamiast tego czekałem jak `` wąż w trawie '', jak powiedziałby Tex (a.k.a. Candi-date numer 2).
Zostałem mistrzem zen w koanie „Kto troszczy się najmniej, ten wygrywa”. Pewnej nocy siedziałem obok 19-letniego chłopca na eleganckiej kolacji w Hollywood. Porównaliśmy notatki randkowe. Był zazdrosny, że miałem najlepszą wymówkę ze wszystkich, aby uniknąć emocjonalnego zaangażowania: „Nadal jestem żonaty”. Żałował, że nie może użyć tej linii.
Wracałem do domu z randek i uderzałem Candi-Date numer 3. Rozmawialiśmy przez telefon przez dwie, trzy godziny. Porównalibyśmy, jak starzy ludzie, „naszą” muzykę z „ich” muzyką. Rozmawialiśmy o Jackson 5, Teddy Pendergrass i The Whispers. Rozmawialiśmy o książkach. Wyznajemy, że nasze pierwsze powieści były kłopotliwe. (On kłamał, ja nie.)
Poprosił mnie, żebym wyszedł na kolację. Odmówiłem. Ceniłam nasz związek; Nie chciałem tego zrujnować, umawiając się na randki. W końcu powiedział: „Ale nigdy nie będziemy mogli tańczyć ze sobą powoli”.
Mój oddech ucichł. Przekartkowałem w myślach moje wymówki: mam małe dzieci, nie chcę być poważny, moje życie jest skomplikowane, mam w domu bardzo chore dziecko. ...
W końcu powiedział: „Wiesz, Gigi, nie chcę już więcej grać w gry. Chcę tylko grilla.
Święty Graal: grill. Muzyka, dzieci, rodzina, przyjaciele, margarity, stojąc ramię w ramię ze swoim mężczyzną, spierając się o to, jak długo gotować żebro.
Nie powiem wam, jak ostatecznie przebiegło głosowanie, ale w końcu pozostali kandydaci odpadli. Prawda była taka, że wszystkie moje wymówki były prawdziwe. A moje problemy były prawdziwe. W rzeczywistości nadal są. Mój „program”, jak powiedział mi jeden z kandydatów, jest zbyt wypełniony dla większości mężczyzn. I to mi odpowiada. My Princes Charming nadal śpią na piętrowych łóżkach.
Aha - i Candi-Date Numer 3 i ja? Nadal rozmawiamy codziennie, czasem godzinami. Na naszej pierwszej randce rozpaliłam mu grilla i grałam w Teddy Pendergrass. I powoli tańczyliśmy.
Okazuje się, że nasz rytm jest doskonały.