
Nowa książka Colina Quinna Overstated: A Coast-to-Coast Roast of the 50 States to płomienna lekcja historii. Zdjęcie: Loshak PR
Komik, aktor i scenarzysta Colin Quinn jest Brooklynem do głębi, ze zdolnością, podobną do późnego komika George'a Carlina, by sprawiać wrażenie łatwej obsługi jednoosobowego show, nie pozwalając rozwikłać złożonego wątku myślowego.
Ostatnio jego udany off-broadwayowski solowy show, Red State, Blue State, miał w programie moment, w którym Quinn skontrastował i porównał wszystkie 50 stanów – ich słabostki, pięty achillesowe i kluczowe momenty w historii, ku uciesze publiczność.
Stała się swego rodzaju trampoliną do jego nowej książki, Zawyżone , w którym głęboko zastanowił się nad specyfiką wszystkich państw i dlaczego ich rodzące się początki odcisnęły się na osobowości tak wielu mieszkańców.
I to wszystko jest w dobrej zabawie, ponieważ Quinn nie jest nudnym, wszystkowiedzącym, a jego osobowość i styl konwersacji nadają się do porywających przekomarzań.
Jego teraz opakowany program Comedy Central, Tough Crowd, nadal jest ukochaną serią i dyskutowaną na wielu forach. Jego lojalność wobec swoich głównych gości – wielu komiksów zawodowych, którzy prawdopodobnie nigdy nie otrzymaliby tak dużo czasu antenowego, aby ujawnić swój talent – sprawiła, że serial.
Netflix i CNN wyemitowały swój specjalny program Red State Blue State. Teraz HBO Max ma zielone światło dla nowego specjalnego programu Quinna, Lato 2020: A Drive-In Comedy Special (tytuł roboczy), opisanego jako częściowo dokumentalny, a częściowo stand-up show, który zostanie nagrany w przebudowanym kinie samochodowym na Brooklynie z pokazem towarzyskim. zdystansowana publiczność.
Nowa książka, Overstated, jest pouczającym i pełnym buntowników spojrzeniem na Amerykanów i została opublikowana w St Martin’s Press 22 września. Obserwacje Quinna i znajomość amerykańskiej historii łączą się w zabawną lekturę, której nie będziesz chciał odrzucać.
Colin rozmawiał telefonicznie z Monsters & Critics, aby omówić stary, nowy i obecny stan rzeczy w USA oraz ogólnie o komedii.
Potwory i krytycy: Twoja książka to fajna lektura. Twój program, Red State Blue State, widziałem na Netflix. To było na czasie. Cieszę się, że wysadziłeś ten 50-stanowy segment do tej książki. Czy to był bodziec do napisania Overstated?
Colin Quinn: Poniekąd tak, myślę, że musiało być. Ale mój osobisty gust polega na tym, że lubię czytać rzeczy, po których można skakać. Czułem więc, że to doskonały sposób na zrobienie tego.
M&C: W poniedziałek odbędzie się impreza 92-letnia z Billem Burrem. Powiedz mi o tym.
Colin Quinn: Jestem robi 92Y i zwykle mają tych wspaniałych, genialnych autorów, ale teraz to ja i Bill Burr wymieniamy obelgi. Ale to będzie poniedziałek wieczorem. To będzie dobre.
M&C: Od jak dawna znasz Billa Burra?
Colin Quinn: Może ponad 20 lat. Po prostu znamy się od lat, zawsze go lubiłem. Jestem podekscytowany tą rozmową, ponieważ czuję się jak Bill Burr, jest typem faceta, który irytuje się, jeśli nie przeradza się w konflikt lub jeśli coś się dzieje, ale mogę się mylić. Czuję, że nie jest typem faceta, który jest po prostu zadowolony z dyskursu obywatelskiego. Lubi po prostu podburzać, chociaż nawet nie sądzę, że o tym wie, ale po prostu powie: „tak, tak. Ale co z tym…?
Może ci się spodobać również: Emily in Paris – data premiery drugiego sezonu i ostatnia obsada: kiedy to wychodzi?M&C: Wygląda na słownego zbieracza strupów, plus Massachusetts…
Colin Quinn: (śmiech) Tak, jest. Dobrze. Dokładnie tak.
M&C: Sporo myślisz o Ameryce. Przesadzona (książka) nie była dziełem z góry, zrobiłeś swoje badania, masz dużą wiedzę na temat historii i tego, jak odnosi się ona do chwili obecnej. Osobiście w tej chwili nie jestem optymistą. Jaki jest twój obecny pogląd na to, jak Stany Zjednoczone radzą sobie w dzisiejszych czasach?
Colin Quinn: Podobnie. To znaczy, ja też nie jestem optymistą. Czuję, że… To właśnie teraz, a najbardziej przygnębiające dla mnie jest to, że mamy ten konflikt, który trwa od dłuższego czasu, cokolwiek i wszyscy to czują, ale na dziś nie ma konwencji konstytucyjnej.
Nigdy nie potrzebowaliśmy jej bardziej niż potrzebowaliśmy jej teraz przez ostatnie 10, 12, 14 lat. Nigdy nie potrzebowaliśmy więcej rozrachunku, medytacji nad tego rodzaju… wiesz, co mam na myśli?
Jak sympozja i po prostu konklawe. Jednak nikt tego nie robi. I jednym z powodów, dla których stworzyliśmy system tak dużego uczestnictwa, w którym ludzie boją się mówić.
Więc nawet ludzie lubią polityków, tylko czekają, aby zobaczyć, w którą stronę wieje wiatr. Czuję, że jesteśmy prawie tak samo winni jak przywódcy, politycy, korporacje, czuję, że wszyscy jesteśmy w tym razem w ten dziwny sposób.
M&C: Czuję, że Twitter, ze wszystkich mediów społecznościowych, jest najbardziej odpowiedzialny. Daje ludziom, którzy nie zasługują na platformę, wyrzucać śmieci. Wiem, że jesteś na Twitterze. Używam Twittera chirurgicznie. Zauważyłem, że używasz Twittera na swój własny sposób.
Colin Quinn: (śmiech) Tak, bardzo ironicznie, używam tego.
M&C: Moim pierwszym wprowadzeniem do ciebie było SNL, a potem Tough Crowd, którego nigdy nie przegapiłem. Byłeś lojalny wobec głównej grupy komiksów, którą stworzyłeś, Nicka DiPaolo, innego Ma**hole'a, Richa Vosa i Bonnie McFarlane, Jima Nortona, i wszyscy wypatroszyliście nagłówki, ale zrobiliście to z komedią i intelektualistą aspekt, który moim zdaniem nie został doceniony przez wystarczającą liczbę osób. Czy tęsknisz za tym przedstawieniem?
Colin Quinn: Tak. I dziękuję, że to powiedziałeś, bo masz rację. Wszyscy mówili, że to głupie, ale ja wcale nie sądziłem, że to głupie. To znaczy, to było prymitywne, ale nie było głupie.
I tak, oczywiście… tęsknię za tym, zwłaszcza teraz, ponieważ apopleksja, przez którą ludzie przechodziliby każdego dnia z powodu wszystkiego, co zostało powiedziane w tym programie, byłaby tego warta. (śmiech) Wiesz?
To znaczy… i byłoby nie do anulowania. Tak musiałbym to dzisiaj nazwać! To byłaby nazwa programu. Gdybym znowu zrobił Tough Crowd… byłoby to Beyond Canceled.
M&C: Dwóch najmądrzejszych gości, których zawsze miałeś, też nie jest już z nami. Mówię o komiksach Patrice O’Neal i Greg Giraldo, umarli za wcześnie.
Colin Quinn: O mój Boże. Tak. To znaczy, oni byli po prostu… wtedy to było po prostu tak, rozumiem, dlaczego tak się stało z nimi obojgiem, ale tak, ci faceci byli dwoma komiksami, których chcesz przez cały czas, ponieważ mieli tak charakterystyczne i przemyślane materiał.
data premiery odcinka wschodzącego bohatera tarczyMoże ci się spodobać również: 15 najlepszych filmów chrześcijańskich na Netflix (październik 2021)
Oboje byli myślicielami, jak powiedziałeś. Naprawdę zależało im na tym, aby przekazać swój punkt widzenia i być zabawnym. Oczywiście byłoby ciekawie zobaczyć, co mogliby teraz wymyślić.
M&C: W dzisiejszych czasach wydaje się, że bycie komiksem jest trudniejsze niż kiedykolwiek. Co myślisz?
Colin Quinn: Bycie komiksem jest trudne, ale mam na myśli to, że każda praca w dzisiejszych czasach to przerabianie różnych rzeczy. Wiesz co mam na myśli? Ale bycie komiksem jest trudne tylko dlatego, że ludzie czekają na twój materiał.
Tak więc trudniej jest eksperymentować. I pod pewnymi względami tak, to czyni cię bardziej zdyscyplinowanym. Pod pewnymi względami sprawia, że ludzie stają się bardziej zwartymi pisarzami, co jest dobre.
Ale tak, za wszystkim kryje się tak wiele, że masz do czynienia z ludźmi, którzy mówią „nie, nie, nie”. W klubie komediowym ludzie czasami chcą, abyś powiedział coś złego. Dlatego ludzie chodzą do klubów komediowych.
Czuję, że standardy są tak głupie (teraz), a ludzie pytają, czy w komedii w jakiś sposób jest zła kultura. Że w jakiś sposób wpływa na społeczeństwo. Komedia! To absurd. Nie ma to nic wspólnego z tym, co dzieje się na Main Street, która ma odzwierciedlać społeczeństwo. Nie nadajemy tonu; wiesz co mam na myśli? I to doprowadza mnie do szału.
M&C: Czuję, że kluby komediowe stają się przebojami wywrotowej wolności słowa. To, co mówimy na portalach społecznościowych, to czysta fasada automarketingu. To, co naprawdę myślisz, jest całkowicie ukryte.
Colin Quinn: To prawda. Byli (kluby komediowe). Zgadza się. Zgadzam się. Sto procent.
M&C: Wspaniały film Amy Schumer, Trainwreck, grałeś jej tatę Gordona. To było słodko-gorzkie. To nie było rozpaczliwe. To było idealne. trafiłeś wszystkie nuty. Mówię, że ponieważ nie jesteś Sir Laurence Olivierem, jesteś komikiem, ale jesteś też dobrym, instynktownym aktorem. Czy przychodzą dla ciebie role?
Colin Quinn: Nie. Teraz lubię reżyserować i pisać, piszę różne rzeczy… Chciałbym (i) pisać, gdybym mógł zrobić moje filmy. Chciałbym… ale jako reżyser, nie jako aktor.
Ponieważ nigdy nie oglądałem filmu, w którym idę: „O rany, byłoby wspaniale mieć tę część”. Wiesz, co mam na myśli?
Ale widziałem wiele filmów, w których mówię: „Och, szkoda, że nie napisałem tego od nowa”. Więc… to naprawdę nie jest moja sprawa, aktorstwo… Nie kocham tego. Nie lubię tego aż tak bardzo.
M&C: Ale jesteś w tym dobry.
Colin Quinn: Cóż, dzięki. Oczywiście, jeśli ktoś… to znaczy popatrz, gdyby Scorsese przyszedł do mnie i powiedział: „Słuchaj, robię The Irishman. Chcę, żebyś w nim wystąpiła. Powiedziałbym: „Marty, w końcu się rozumiemy”. (śmiech) Wiesz?”. Szczerze mówiąc, mógłbym być bardziej na scenie niż na ekranie.
(Na scenie) jesteś rozpieszczany przez publiczność na żywo. Więc kiedy robisz film lub program telewizyjny, czekasz, potem występujesz, nie ma nikogo (publiczność) i to jest po prostu dziwne.
M&C: Powrót do przesadnych. Mieszkałem w pięciu stanach. Pochodzę z Massachusetts. To ukształtowało moją zewnętrzną osobowość. Mój obecny stan, Idaho… W książce byłaś trochę surowa w stosunku do Idaho.
Colin Quinn: (śmiech) Co masz na myśli? Było mi bardzo miło! Co powiedziałem?
Może ci się spodobać również: Wyzwanie na Netflix: platforma streamingowa, aby dodać więcej sezonów seriali konkursowych do składuM&C: Nazwałeś to nudnym stanem śpiwora.
Colin Quinn: Stan na świeżym powietrzu… co za wredny! Było mi bardzo miło!
M&C: Nie, nie byłeś. Ale pozwolę temu odejść.
Colin Quinn: Byłem surowy w każdym stanie! To jest cały punkt. Pomyśl o tym, co powiedziałem o Kalifornii. Teraz to było naprawdę podłe
M&C: Prawda. Powiem to o Idaho. Kiedy widzę dwójkę na chodniku, wiem, że to od psa. Więc zamierzasz zostać w Nowym Jorku na zawsze? Czy myślisz, że przejdziesz na emeryturę i pójdziesz w jakieś ciepłe miejsce? A może zamierzasz opuścić Nowy Jork?
gdzie nakręcono Holey Moley 2?
Colin Quinn: (Śmiech) To znaczy, nie wiem. Nigdy nie myślę o wyjeździe z Nowego Jorku, ale po prostu nie myślę, nie wiem. Ja osobiście… nie wyobrażam sobie życia gdziekolwiek poza Nowym Jorkiem, bo to tylko moja osobowość, wiesz?
Nie wiem dlaczego. Po prostu lubię to tutaj na pewnym poziomie, ale rzeczy się zmieniają.
Ale nie mogę teraz odpowiedzieć. Nie wyobrażam sobie bycia gdziekolwiek indziej.
M&C: Cóż, przeprowadziłeś swoje badania, ponieważ podróżowałeś po całym kraju, pracując, robiąc kluby i tak dalej. Nie było innego stanu, o którym mógłbyś powiedzieć: „Tak, mógłbym tu mieszkać?”. To ci nigdy nie przyszło do głowy?
Colin Quinn: Za każdym razem, gdy podróżuję, mam trochę fantazji (w mojej głowie) o życiu tam. Ponieważ to jest po prostu takie zabawne. Jesteś w fajnym hotelu, jeździsz po mieście i idziesz do fajnej restauracji. Więc jest fajnie.
Fantazjuję o życiu w miejscach, wiesz o co mi chodzi? Na przykład, kiedy pojechałem do Idaho, robiłem prywatny koncert. Byłem w tym domku myśliwskim i uważałem, że to jest złe. To jest naprawdę zabawne, wiesz?
Ale o ile mieszkam tam na stałe… nie wiem. To znaczy, potrzebuję bodźców. Więc gdybym mieszkał w Idaho i cały czas padał śnieg, mógłbym tam mieszkać. Ponieważ lubiłem przebywać na śniegu. Musimy skakać na nartach, musimy skakać na skuterze śnieżnym. Takie rzeczy są fajne. Lubię tego rodzaju stymulację.
Ale w dzisiejszych czasach, zwłaszcza, że każde miejsce, w tym Nowy Jork, i tak jest prawie takie samo, wszyscy oglądamy te same rzeczy, wszystko jest takie samo… nic (już) nie wyróżnia się, ale widziałem, że mieszkam gdzieś z dala od wszystkiego. Rodzaj twardziela. Nie wiem.
M&C: Zakładam, że byłeś w Europie i podróżowałeś do obcych miejsc, czy zauważasz, że są tak samo dziwne jak my? I czy masz opinie na temat krajów i czy przyjmiesz to założenie swojej książki, Overstated, i rozszerzysz ją o resztę świata i porównując kraje?
Colin Quinn: Cóż, nie byłem w tylu krajach, ile bym chciał, ale tak. To byłoby jak, Chiny… Byłem w Afryce Południowej, we Francji i Anglii i tak dalej.
Bardzo chciałbym odbyć całą trasę po tych innych krajach. Ale nawet teraz jest to tak mała globalna wioska, jak zwykli mawiać, że ciężko jest dostrzec, że są tak charakterystyczni. Ale pokochałbym to.

Okładka Overstated: A Coast-to-Coast Roast of the 50 States autorstwa Colina Quinna. Zdjęcie: Prasa św. Marcina