
Podczas gdy wśród fanów nieustannie toczy się debata na temat tego, kto jest największym konkurentem The Challenge w historii, Johnny Bananas powiedział, że „uprzedzenia” fanów sprawiają, że niektórzy wybierają innych graczy zamiast niego.
Bananas właśnie dotarł do swojego 11. finału MTV w programie Battle of the Eras i chce pobić swój rekord siedmiu wygranych sezonów.
Jednak zmierzy się z nowicjuszami z finałów MTV, Derekiem Chavezem i Kylanda Younga oraz kolejny zawodnik wymieniany wśród najwybitniejszych: Jordan Wiseley.
We wcześniejszej części sezonu 40 widzowie zobaczyli Chrisa „CT” Tamburello z drużyny Ery 1 kłania się po zdenerwowaniu podczas bitwy eliminacyjnej z Nehemiahem Clarkiem.
Pięć mistrzostw CT plasuje go na równi z Bananami w dyskusjach i debatach fanów na temat tego, kto jest największym zawodnikiem wszechczasów.
Podczas niedawnej rozmowy podcastowej z innym finalistą 40. sezonu, Kylandem, Bananas omówił, dlaczego większość fanów nie uważa go za największego bohatera serialu.
Podczas podcastu Death, Taxes and Bananas Kyland zapytał najlepszego gracza The Challenge, dlaczego w ogóle toczą się wśród fanów debaty na temat tego, kto jest największy w programie. Bananas powiedział, że według niego na dyskusję wśród fanów miało wpływ kilka rzeczy.
„Po pierwsze, myślę, że nie każdemu mi się podoba, a ludzie będą mieli uprzedzenia, jeśli chodzi o to, kto jest ich zdaniem najlepszy” – powiedział.
Bananas porównał to do debat sportowych toczących się z udziałem największych graczy wszechczasów, takich jak Tom Brady kontra Joe Montana czy Michael Jordan kontra LeBron James.
„Liczby nie kłamią. Dopóki ktoś nie pobije mojego rekordu. Dopóki ktoś nie będzie miał więcej zwycięstw, więcej występów w finałach i lepszego stosunku zwycięstw do finałów” – powiedział, dodając, że wierzy również, że ma więcej „eliminacji finałowych” niż inni.
Wspomniał, że w sezonie 40 wystąpił w kilku eliminacjach, zanim zdobył miejsce w finale, podczas gdy wielokrotny mistrz Jordan nie walczył na arenie przez cały sezon.
„Przychodzę pierwszego dnia, muszę się zameldować i iść do pracy” – powiedział Kylandowi.
„Zatem istnieje czynnik stronniczości. Niektórzy ludzie, niezależnie od tego, co zrobisz, znajdą sposób, aby to zdyskredytować” – powiedział.
Wychowywał fanów, twierdząc, że wszystko zostało „sfałszowane”, aby mógł wygrać, lub jak inni sugerowali, że wygrał tylko „dawniej” dzięki sojuszowi z kolegami z obsady, Kennym Santuccim i Evanem Starkmanem.
Bananas powiedziała, że fani „powiedzą, że w ich oczach najlepszy jest ten, którego lubią najbardziej”.
Według Bananasa radzi sobie lepiej niż inni zawodnicy w większości wymaganych aspektów Wyzwania. Jednak jego największą słabością są zagadki.
„Moją największą słabością zawsze były łamigłówki, jednak w każdym sezonie kontynuuję treningi cardio i sprawności fizycznej oraz bycie manipulacyjnym śmieciem, ale nigdy nie pracuję nad rzeczą, w której jestem najsłabszy” – powiedział. powiedział.
Bananas wskazał, że „nawet nie wiedziałby, od czego zacząć”, gdyby miał spróbować popracować nad lepszym rozwiązywaniem łamigłówek. Wyzwanie zwykle obejmuje różne elementy, takie jak dopasowywanie symboli, łamanie kodów lub układanie bloków, aby poprawnie wyświetlić obraz.
Łamigłówki kosztowały go potencjalne dodanie do jego sezonów Challenge wygranych podczas spinoffu The Challenge: World Championship i Ride or Dies w MTV.
Został wyeliminowany w układance podczas Mistrzostw Świata i nigdy nie dotarł do finału. W Ride or Dies on i jego partnerka Nany Gonzalez mieli problemy z ułożeniem puzzli i zajęli drugie miejsce za Devinem Walkerem i Tori Deal.
Nadal jest świetny w większości aspektów wymaganych do odniesienia sukcesu w serii konkursów MTV, ale doskonalenie tych umiejętności również wymagało czasu.
legenda baggera vance'a prawdziwa historia
Jeśli chodzi o jego drogę do sukcesu w Wyzwaniu, Bananas luźno zacytował Darwina: „Przeżyją nie najsilniejsi. To ci, którzy potrafią się przystosować.
Wyzwanie: Bitwa Eras jest emitowana w środy o 8:7c w MTV. Premiera The Challenge: All Stars Rivals odbędzie się w środę, 29 stycznia o 8/7c w MTV.
Powyższy link jest linkiem afiliacyjnym. Oznacza to, że za każdy kwalifikujący się zakup, którego dokonasz, możemy otrzymać niewielką prowizję, bez dodatkowych kosztów.