UWAGA OD REDAKCJI: Wielu fryzjerów nie musi uczyć się stylizacji, strzyżenia i farbowania czarnych włosów w szkole, co prowadzi do segregacji rasowej w salonach w całym kraju. Autorka tej historii jest dyrektorką jednego z takich odseparowanych salonów i nadal jest zatrudniona, więc dla jej osobistej ochrony zdecydowaliśmy się zachować jej tożsamość i tożsamość salonu w tajemnicy. Jej doświadczenie nie jest jednak rzadkością, dlatego zachęcamy do zapytania swojego salonu o jego politykę i domagania się, aby zapewniał równość włosów, zatrudniając osoby posiadające wiedzę na temat pracy z czarnymi włosami.
Kiedy zostałem koordynatorem studia w jednym z najlepszych salonów, początkowo nie czułem się nie na miejscu wśród personelu w większości White. Dorastając w dużym mieście i uczęszczając do szkoły dla dziewcząt, głównie białych, byłam przyzwyczajona do sytuacji, w których otaczali mnie ludzie, których kolor skóry i ideologie różniły się ode mnie. Bycie jedyną czarną osobą w pokoju było codziennością. Poczułem się komfortowo w takich sytuacjach, potrafiłem poruszać się po niuansach tego, co wydaje się być związane z DNA Ameryki. Szybko zdałem sobie sprawę, że moja tolerancja kończy się, gdy jestem narażony na momenty rasizmu, jawne lub zawoalowane. Dlatego szybko poczułem się nieswojo we własnej skórze w salonie, gdzie dowiedziałem się, że segregacja rasowa nigdy się tak naprawdę nie skończyła.
Nierówność rasowa stała się głównym tematem rozmów w dzisiejszym klimacie politycznym. I chociaż ludzie będą się bronić, chwytać za swoje perełki i zaprzeczać temu, kiedy wzywasz ich do rasizmu lub białych przywilejów, teraz, bardziej niż kiedykolwiek, musimy prowadzić te niewygodne rozmowy. Tylko dlatego, że coś jest powszechne, nie oznacza, że jest to w porządku. Zwłaszcza, gdy zwraca się uwagę na niesprawiedliwą praktykę - dyskryminację włosów - i nadal decydujesz się nie zmieniać.
kiedy powracają niebieskie krwi?
Jakby z przyzwyczajenia każdy klient z czarnymi włosami w profilu miał to słowo NIE obok ich nazwiska dużymi, pogrubionymi, wielkimi literami.
Kiedy trzeciego dnia siedziałem w recepcji salonu, przechodząc szkolenie z procedur i harmonogramu, zostałem wprowadzony do listy oczekujących. Przy ponad tysiącu osób i książkach stylistów, które były całkowicie zapełnione na następne trzy miesiące, poziom elitarnej ekskluzywności stał się dla mnie jasny. Trzeba przyznać, że na początku uznałam to za godną pochwały wiadomość. Była to mała firma z dedykowaną bazą klientów, którzy byli gotowi czekać prawie rok na przekształcenie włosów w ręce wyszkolonych profesjonalistów. Ale kiedy przewijałem, kontynuując przeglądanie kolejki, pojawiła się bezczelnie inna rzeczywistość: Jakby z przyzwyczajenia napisana na maszynie, każdy klient z czarnymi włosami w profilu miał to słowo NIE obok ich nazwiska dużymi, pogrubionymi, wielkimi literami. Skromnie nawiązałem kontakt wzrokowy z trenującą mnie osobą. „Nikt tutaj nie wie, jak robić afroamerykańskie włosy” - odpowiedzieli instynktownie.
Chociaż byłem zaskoczony, część mnie próbowała zracjonalizować ich odpowiedź, zastanawiając się nad całością branży fryzjerskiej i salonowej. Wielu stylistów nie musi być przeszkolonych w zakresie wszystkich tekstur, a wiele salonów nie zatrudnia tych, którzy wiedzą, jak pracować z kręconymi, skręconymi i teksturowanymi włosami. Jest to całkowicie niedopuszczalne. Niektórzy właściciele salonów i styliści przyjmują stereotyp, że czarne włosy są nie do opanowania, podczas gdy inni po prostu rażąco odmawiają obsługi.
Odpuściłem, przynajmniej na chwilę, i dałem tej pracy szansę. Niedawne narodziny mojej córki zbiegły się w czasie z miesiącami bezrobocia, więc perspektywa stabilizacji rzuciła się wprost w konfrontację z moimi własnymi zasadami etycznymi. Wziąłem to błogosławieństwo za to, czym było i jak instytucje zawsze miały nadzieję, trzymałem usta zamknięte i spuszczoną głowę. W końcu kolorowe kobiety są przekonane, że nie zasługują na miejsce przy stole. Jeśli je dostaną, oczekuje się, że zamkną się i jedzą po cichu, ponieważ są tam na pokaz.
Mogę teraz śmiało powiedzieć, że po prawie dwóch latach i awansie na reżysera salon, w którym pracuję, nie przyjmuje czarnych mecenasów. Nasza polityka wymaga, aby wszyscy nowi klienci przesłali zdjęcie swoich włosów, aby dostać się na listę oczekujących. A od początku mojej pracy wprost powiedziano mi, żebym wysyłał czarne kobiety - z włosami z fakturą lub bez - do należącego do Blacków salonu na dole ulicy. Przez lata nieustannie się z tym zmagałem. Kiedy otwieram e-mail od pięknej brązowej kobiety, która wygląda jak ja i muszę jej powiedzieć, że nie widzimy takich ludzi jak ty, to boli mnie serce. Czy zostałem pionkiem krzywdzącej instytucji? Czy dalej propaguję uprzedzenia rasowe, a jeśli chodzi o moje zatrudnienie, czy jestem współwinny? Chociaż nie mogę publicznie nazwać salonu ze względu na moje zatrudnienie w tej chwili, ten problem jest większy niż tylko jedno miejsce, w którym pracuję. W wielu salonach obsługujących głównie białych dzielnic powszechne są dyskryminacyjne praktyki dotyczące włosów pod maską ignorancji.
Żeby było jasne, mój salon ma klientów pochodzenia indyjskiego, latynoskiego i azjatyckiego. Właściciel może uznać to za inkluzywne, ale to już nie wystarcza. Nie możesz być w pewnym sensie inkluzywny - albo jesteś, albo nie. Nie możesz całkowicie wykluczyć całego wyścigu ze swojego zakładu z powodu nieodpowiedniego szkolenia, a następnie bronić swoich działań za pomocą sztampowych obaleń, takich jak: „Mam przyjaciół lub kolorowych pracowników”. Przyleganie nie oznacza sojusznika. W tym przypadku mój salon zakłada, że kilka przypadków teksturowanych włosów przeważa nad setkami, którym tak rażąco zaprzecza.
Mówienie, że nikt nie może „robić czarnych włosów”, jest niedopuszczalnym wykrętem, kiedy właściciel pokazał mi, czarną kobietę, akcenty. To kłamstwo. Jest mnóstwo białych kobiet z kręconymi, grubymi, grubymi włosami, które mogą ubarwić swoje kosmyki w salonie. Więc jaka jest znowu wymówka?
Błagałem o zdywersyfikowanie klientów firmy, ale prośba ta trafia w głuche uszy. To bolesne wiedzieć, że zostałbym wysłany na ulicę do innego salonu na zabieg, gdybym jeszcze tu nie pracował. Mamy czarnych pracowników, ale nie mamy czarnych klientów. Często osoby kolorowe, a dokładniej czarne kobiety, są zatrzymywane w środowiskach, które udają coś, czym nie są. Uwzględniają nas tylko pod pozorem różnorodności i równości jako zobowiązanie do udowodnienia, że są postępowe. Uprzedzenie to ucisk, bez względu na skalę.
Przestań mówić, że nie wiesz, „jak” robić czarne włosy i powiedz, co masz na myśli: nie chcesz robić czarnych włosów.
egzotyczne zwierzę dr k
Kiedy klienci wysyłają e-maile i pytają, dlaczego na naszym Instagramie widzą tylko blondynki, wstydzę się wymyślić odpowiedź, która nie ujawnia całej prawdy - że pracuję dla firmy tak rażącej, że nie szanuje czarnych kobiet. Moja rasa kobiet. Nie mogę dłużej milczeć. Kiedy starasz się być najlepszy w tym, co robisz, powinno być pewne, że szukasz wykształcenia, aby wykonywać swoje rzemiosło dla wszystkich ludzi. Istnieje wiele kursów i szkół, w których styliści mogą nauczyć się farbować włosy z teksturą, zwłaszcza jeśli często biorą udział w zajęciach z technik strzyżenia i farbowania. Przestań mówić, że nie wiesz w jaki sposób zrobić czarne włosy i powiedzieć, co masz na myśli: nie chcieć robić Czarne włosy. To, czy możesz, czy nie, nie ma znaczenia. Kiedyś w ogóle nie można było robić włosów.
Mogę zmienić rasizm na świecie tylko poprzez zrobienie wszystkiego, co w mojej mocy, aby zdemontować rasizm w mojej bańce. Proszę dziś wszystkie salony i stylistki: proszę poszukajcie wykształcenia potrzebnego do włączenia wszystkich kobiet do waszego rzemiosła. W branży kosmetycznej dokonano niesamowitych postępów w kierunku różnorodności, takich jak podkłady integracyjne i pielęgnacja skóry ukierunkowana na ciemniejszą karnację. To nie wystarcza. Każda firma - a dokładniej salony fryzjerskie i szkoły kosmetyczne - powinna obejmować wszystkich ludzi.
Ta ignorancka i rażąca segregacja typów włosów jest aż nazbyt powszechna w salonach na całym świecie, nawet gdy instytucje dążyły do równości. Tej współczesnej segregacji nie można znormalizować ani zamieść pod dywan. Musimy nadal walczyć z niewidzialnymi, inspirowanymi przez Jim Crow znakami, które widzimy, jeśli nie tylko po to, by walczyć z traumą pokoleniową, którą inspirują. Jeśli jesteś biały, następnym razem, gdy zapadniesz się w fotel w salonie, zapytaj swojego stylistę: „Czy masz czarne włosy?” I nie traktuj „nie” jako odpowiedzi.