Getty Images Hillary Clinton, królowa Pantsuit, wie, że w tych wyborach wszystko ma znaczenie - nawet ubrania. Chociaż przez cały wyścig trzymała się swojego podstawowego wyglądu płaszcza i spodni, nie oznacza to, że lekko podchodzi do swojej garderoby wyborczej.
Przy wszystkich trzech stylizacjach z debaty prezydenckiej, które były kwintesencją amerykańskiego projektanta Ralpha Laurena, nie trzymała się zasad ubioru „Demokratycznej niebieskiej”. Poszła na pełną patriotkę, sprytnie ubierając się w czerwono-biało-niebieskie garnitury. (Ona uratowała biały na koniec, ale jak mogłaby tego nie zrobić, z tak uderzającym wyglądem?) Spójrzmy wstecz na jej wybrane garnitury.
drugi sezon bez gry, bez życia
Debata 1: Nominowany przez Demokratów rozpoczął obieg debaty mocną nutą tymi jaskrawoczerwonymi koordynatami Ralpha Laurena. Połączyła wygląd z parą czarnych czółenek na niskim obcasie z kokardowymi akcentami - i pasującą czerwoną wargą.
Getty Images Debata nr 2: Clinton zdecydował się na odrobinę nieoczekiwanego w tym granatowym garniturze Lauren z białymi klapami na białym topie z okrągłym dekoltem. Aby dopełnić stylizację, wybrała czółenka na kotku, bez kokardek.
Getty Images Debata nr 3: Podczas swojego trzeciego i ostatniego pojedynku z Donaldem Trumpem Clinton ubrała się w białe ubrania zaprojektowane przez Lauren z dużymi detalami zapinanymi na guziki z przodu. Całkowicie biały wygląd przypominał jej strój na Narodowa Konwencja Demokratów tego lata, ale jego znaczenie wykraczało poza proste powtórzenie słynnego stroju.
Jej wybór noszenia bieli był subtelny hołd dla sufrażystek , która nosiła ten sam kolor (razem z fioletowym i zielonym) podczas Ruchu Kobiet. Był to przejmujący ruch dla pierwszej kandydatki na prezydenta dużej partii politycznej, która potencjalnie mogła przejść do historii jako pierwsza kobieta prezydent Stanów Zjednoczonych. Dla Clintona ubiór na te wybory tkwi w szczegółach - fizycznie i historycznie.
mj shahs of Sunset chirurgia plastyczna
Getty Images