Jak szalenie bogaci Azjaci sprawili, że jego tanie wesele wyglądało na 40 milionów dolarów



Jaki Film Można Zobaczyć?
 


Fotografia, suknia ślubna, ceremonia, wydarzenie, małżeństwo, ślub, panna młoda, odzież ślubna, sukienka, stroje wizytowe, Sanja Bucko

Poziom bogactwa przedstawiony w bestsellerowej powieści Kevina Kwana Bajecznie bogaci Azjaci jest zadziwiający z założenia, co widać przez szeroko otwarte oczy bohaterki Rachel Chu (Constance Wu), która towarzyszy swojemu chłopakowi Nickowi (Henry Golding) do jego rodzinnego Singapuru na wesele jego najlepszego przyjaciela - tylko po to, by odkryć, że jego rodzina jest jedna z najbogatszych i najbardziej wpływowych w mieście. I chociaż w długo oczekiwanej adaptacji filmowej Rachel podróżuje po Singapurze w burzliwej wycieczce po modnym stylu życia, żadna pojedyncza sekwencja nie opisuje tytułu bardziej niż „wesele roku”, wydarzenie, wokół którego toczy się cała historia.



Ten kulminacyjny moment zawiera również wyzwania związane z nakręceniem szalenie bogatego filmu przy rozsądnym, skromnym budżecie. „Tracimy razem dwa dziesięciocentówki, aby zarobić miliony” - mówi mi scenograf Nelson Coates, kiedy docieram do miejsca ślubu, inspirowanej gotykiem katolickiej kaplicy w samym sercu biznesowej dzielnicy Singapuru. „Przeglądasz książkę i mówisz:„ Okej, cóż, sam ten rozdział to więcej pieniędzy, niż potrzebujemy na zrobienie filmu! ”. Chodzi o uchwycenie atmosfery bogactwa ”.



czy będzie sezon 4 haikyuu

„Tracimy razem dwa dziesięciocentówki, żeby zarobić miliony”.



W filmie ślub ma kosztować 40 milionów dolarów, co może sugerować, że efekt końcowy będzie ostentacyjny, a nawet tandetny. To pułapka, której Coates i jego zespół starali się unikać. „Jedną rzeczą w starej kulturze Singapuru jest to, że nie popisują się oni swoim bogactwem. To obraźliwe, gdy mówisz o swoich pieniądzach i pokazujesz swoje pieniądze, więc nie chcemy, żeby to było tandetne ”.

Tacky to nie jest. Wejście na scenografię jest zapierającym dech w piersiach przeżyciem, nie tylko dlatego, że potrzebuję chwili, by zrozumieć, na co patrzę: wystawne połączenie natury i architektury, przypominające miniaturowy ogród botaniczny w łukach starożytnej kaplicy. Zamiast efektownej dekoracji, piękno zestawu pochodzi z ziemistego i zielonego motywu na zewnątrz i do wewnątrz: liście palm, orchidee i paprocie miłorzębu otaczają ściany i przejście, tworząc meandrującą ścieżkę, po której goście, a ostatecznie panna młoda, poruszają się podczas ceremonia.