Jak (w końcu) nauczyłem się rozmawiać z córką uzależnioną od narkotyków



Jaki Film Można Zobaczyć?
 


rozmowa z córką narkotyków Getty

Moja mądra, kochana, uzależniona córka i ja w końcu mieliśmy mieć Rozmowa . Po wszystkich innych, w których zacząłem z równą głową, a skończyło się na tym, że rzucałem winę jak piłeczka tenisowa, obiecałem sobie, że jej nie stracę. Żadnych kłótni, łez, trzaskania drzwiami. Po tylu bólu, dramacie, stracie i oskarżeniach byłem gotowy.



Ona: „Nie rozumiesz. Po prostu przeżywam teraz ciężki okres ”.



Ja: „Och, rozumiem. Mój naszyjnik z pereł zniknął, a ty go zastawiłeś.



prawdziwe gospodynie domowe o wartości netto new jersey

Ona: „Wow, teraz oskarżasz mnie o bycie złodziejem? Jesteś zbyt. Wynoszę się stąd.'

Ja: „Ukryłem kluczyki do samochodu, powodzenia”.



Ona: „To mnie powstrzyma”.



„Nie będzie już żadnych odwołań do rozsądku, pozbawiania przywilejów, oddawania ich z powrotem. Musiałem nauczyć się zupełnie nowego podejścia.

Nie, nie że rozmowa. Ten rodzaj odegrał swoją rolę. Nie będzie więcej błagania, kłótni, groźby. Żadnych więcej odwołań do rozsądku, odcinania przywilejów, zwracania ich. Musiałem nauczyć się zupełnie nowego podejścia. Ponieważ teraz wiedziałem, że walczy o życie z przewlekłą chorobą mózgu, która odebrała jej zdolność do racjonalnego myślenia. Teraz chodziło tylko o jej zdrowie i całkiem możliwe, że jej życie. Ponad 65 000 młodych ludzi w wieku od 12 do 25 lat zmarło z powodu przypadkowego przedawkowania narkotyków od 2000 r., Z których większość pochodziła z opiatów, leków przeciwbólowych na receptę lub, w przypadku mojej córki, heroiny.



Siedziałem na naszym podwórkowym patio tego upalnego letniego popołudnia. Byłem w szoku. Kilka minut wcześniej wziąłem czyste ręczniki do jej pokoju i tam to zobaczyłem: wyrzuconą strzykawkę. To niemożliwe! Zły sen o jej nałogu bezpiecznie przeszedł do przeszłości. Od około roku wracała do zdrowia, mieszkała kilka stanów dalej, gdzie miała pracę, uczęszczała na zajęcia w lokalnym college'u, miała system wsparcia dla osób uzależnionych i miłego chłopaka. Przeszła przez grupy terapeutyczne, ambulatoryjne i szpitalne, terapię wspomaganą lekami. Byłem przekonany, że przyjedzie do domu na tygodniową wizytę. I oczywiście podekscytowany. Przyjechała dzień wcześniej, wyglądając zdrowiej niż widziałem ją od lat. Wcześniej robiliśmy naleśniki i zatrzymywaliśmy się przy kawie, żeby porozmawiać o planach.

Potem powiedziała, że ​​ma zadanie do wykonania. Teraz wiem, że wtedy zdobyła heroinę.

nazwij stan bez litery e

Wstałem z krzesła i wróciłem do środka, gdzie znalazłem ją oglądającą telewizję. Kiedy zaproponowałem, żebyśmy razem wypili zimnego drinka na zewnątrz, niechętnie podeszła schowana za wielkimi okularami przeciwsłonecznymi. Tego pięknego, ciepłego dnia rozmawialiśmy.



„Jestem upokorzony wszystkimi błędami, które popełniłem, próbując ją naprawić, minimalizując problem, ponieważ patrzenie na to było zbyt bolesne”.

To nie trwało długo. Tyle razy byliśmy na tej karuzeli. Ale ja byłem inny. Powoli zacząłem akceptować to, jak mogłem, mając najlepsze intencje na świecie, w końcu ochronić jej chorobę. Na przykład jak ratowałem ją od kłopotów (włączając w to ratowanie jej z więzienia, więcej niż raz). Ale dzięki dobremu doradcy i wsparciu innych rodziców, takich jak ja, dowiedziałem się o chemicznie zniekształconym mózgu kogoś w uścisku przewlekłej, postępującej choroby mózgu związanej z uzależnieniem. Ponieważ w krótkim czasie uzależniony mózg potrzebuje leków z intensywnością, która wymazuje każdy zdrowy instynkt. A jednak w murze są pęknięcia, drobne pęknięcia, w których nadzieja może się wypowiedzieć. Rozmowa:

Ja: „Nawrót się zdarza, zwłaszcza u młodych ludzi. Wiem, że doszło do nawrotu choroby i bardzo mi przykro. Ponieważ wiem, jak ciężko pracowałeś, aby wyzdrowieć.
Ona: {cisza}
Ja: „Wiem i wiesz, że uzależnienie to choroba. Nigdy ci tego nie mówiłem, ale twoja prababcia była cukrzykiem. Od czasu do czasu nie mogła się powstrzymać przed zjedzeniem kawałka ciasta lub ciasta. Ostatnim razem prawie ją to zabiło. Więc zatrzymała się. Tak samo jest teraz z tym nałogiem ”.
Ona: {cisza}
Ja: „Więc teraz masz wybór. Możesz podać mi resztę narkotyku, zawiezie cię na 12-etapowe spotkanie, na którym otrzymasz tymczasowego sponsora i zgodzisz się chodzić na spotkania regeneracyjne każdego dnia, gdy tu jesteś. Albo będziesz musiał znaleźć inne miejsce na pobyt. Ponieważ nie mogę już tego robić. Skończyłem.'
Ona: {krótka cisza, przerywana płaczem.} „W porządku”.
Ja: {też płaczę} „Jestem bardzo dumny, że mam cię jako moją córkę. Jesteś mądry, zabawny i utalentowany. To jest drobiazg i będę cię wspierać na każdym kroku ”.
Ona: „Dobrze”.
Ja: „Więc pozbądźmy się narkotyku i dowiedzmy się, kiedy zacznie się spotkanie”.

Minęło sześć lat, a ona od tamtego dnia jest czysta i trzeźwa. Mogło to pójść w obie strony, ale nie zamierzałem się złościć ani próbować jej przekonać. Chciałem po prostu wskazać drogę.

Jestem bezgranicznie wdzięczny, że zdecydowała się wyzdrowieć, ale jestem też upokorzony wszystkimi błędami, które popełniłem, próbując ją naprawić, minimalizując problem, ponieważ patrzenie na to było zbyt bolesne. „Mamy zasłonę na oczach, jeśli chodzi o nasze dzieci” - powiedziała kiedyś kobieta z synem w okresie rekonwalescencji. Wierzę, że ta „zasłona” jest wpisana w nasze DNA. Ale żeby naprawdę pomóc mojej uzależnionej córce, musiałem stawić czoła złemu senowi. Ponieważ to, co robię, albo pomaga jej chorować, albo prowadzi do zdrowia. Musiała podjąć decyzję, aby wyzdrowieć. Musiałem się nauczyć jej na to pozwolić.

kiedy wychodzi sezon 2 danmachi?

Linda Dahl's Notatnik złego snu , powieść o matce i córce zmagających się z nałogiem, poprzedziła książka Przywracanie do życia naszych uzależnionych córek: przewodnik dla rodziców , pierwsza książka o potrzebach kobiet w wychodzeniu z nałogu ze względu na płeć.