Jak naprawdę działają „Back Doors” w filmie dokumentalnym o operacji Varsity Blues



Jaki Film Można Zobaczyć?
 


Operacja Varsity Blues The College skandal CR Netflix 2021 NETFLIX

Operacja Varsity Blues: The College Admissions Scandal , najnowszy wpis w imponującym składzie hałaśliwych filmów dokumentalnych Netflix, jest oszałamiający z tego samego powodu, dla którego oszałamiający jest każdy bombowy raport wskazujący na bogatych ludzi: mamy niezaprzeczalną obsesję na punkcie bogatych i uwielbiamy (i nienawidzimy) patrzeć, jak przegrywają. Podczas oglądania pojawiają się podwójne wrażenia podglądania i zwycięstwa Operacja Varsity Blues , w którym szczegółowo opisano, w jaki sposób Rick Singer stworzył nielegalne „boczne” przyjęcia do Ivy League dla uczniów szkół średnich, opłacone przez ich rodziców. Nie możesz się doczekać, aż ci podstępni ludzie zostaną złapani. Ale również, Wow, spójrz na ich wspaniałe dom . W Czy nie byłoby miło, gdyby życie było takie łatwe?



Jednak być może zaniedbanym aspektem dokumentu są wspomniane raz lub dwa razy „tylne drzwi”. Ta droga do przyjęcia wymaga również dużej ilości gotówki, ale w przeciwieństwie do „bocznych drzwi” Singera jest całkowicie legalna. Oto, co wiemy o tym moralnie niejednoznacznym punkcie wejścia dla bogatych dzieci.



Jaka jest metoda „tylnych drzwi”?

Pomyśl o „frontowych drzwiach” przyjęć na studia jako o tak zwanej „normalnej” ścieżce dostania się do szkoły. Studenci ubiegają się o przyjęcie na uniwersytet i są przyjmowani za zasługi, poprzez stypendium sportowe lub dlatego, że agent rekrutacyjny miał dobry dzień i polubił ich esej. Jest to legalny, typowy sposób, w jaki ambitni uczniowie dostają się do najlepszych szkół i chociaż jest z natury wadliwy, przynajmniej nie wymaga wymiany milionów dolarów na miejsca docelowe.



„Boczne drzwi” były niesławną metodą Singera, w ramach której rodzice płacili mu setki tysięcy dolarów na tworzenie fałszywych stypendiów sportowych dla swoich dzieci za pośrednictwem jego znajomości na uniwersytecie. Tak nazywa się „boczne drzwi”, ponieważ są tańsze niż „tylne drzwi”, a ponadto oferują „gwarancję” przyjęcia. Dlatego Singer przyciągnął tak wielu klientów.

nowe filmy świąteczne 2018 w kinach

Z drugiej strony „tylne drzwi” wiążą się z ogromnymi sumami pieniędzy, ale są one przekazywane w formie bezpośrednich darowizn na rzecz szkoły. Pomyśl o nich jak o ofierze dobrej woli, mrugnięciu-kciuku-szturchnięciu, które zachęca funkcjonariuszy przyjęć do wpatrywania się w znaki dolara i zapamiętywania nazwiska dawcy. W ten sposób, gdy przyjdzie podanie do college'u ich dziecka, specjaliści ds. Rekrutacji zapamiętają nazwisko i odpłacą się za przysługę akceptacją.



Jaki jest problem z metodą „tylnych drzwi”?

Po pierwsze, to nie jest gwarancja. Rodzice-dawcy mogliby na przykład przekazać Uniwersytetowi Harvarda miliony dolarów, a urzędnik rekrutacyjny mógłby nadal zdecydować, że nie przyjmie ich dziecka, ponieważ z technicznego punktu widzenia darowizna nie jest transakcją ani łapówką.



Ponadto metoda `` tylnych drzwi '' przynosi korzyści tylko ultra-zamożnym, czyli miliarderom, ponieważ jedyne przyciągające wzrok kwoty są w milionach. Rodzice tacy jak ci złapani w Operacji Varsity Blues mają dużo gotówki do wysadzenia, ale nie dość, by pozornie przyciągnąć uwagę Harvardu.

Czy metoda „tylnych drzwi” jest prawdziwa?

Oczywiście tak, inaczej metoda „bocznych drzwi” Singera nie byłaby tak skuteczna, jak była. „Tylne drzwi” zawsze były opcją - były po prostu zbyt drogie, więc rodzice zdecydowali się na przestępcze „boczne drzwi”.



kto zabił Nicka na ranczu

Jak napisał profesor Uniwersytetu Princeton, Shamus Khan w op-ed dla The Washington Post , „Problem nie dotyczył pieniędzy, które dali; to komu go dali. Wystawienie dużego czeku do biura rozwoju uniwersytetu znacznie zwiększyłoby szanse na przyjęcie ich dzieci, bez żadnej odpowiedzialności karnej. Może nawet przyniosło im to pochwałę. Podarowanie budynku lub stypendium jest działaniem filantropijnym podlegającym odliczeniu od podatku. Płacenie Singerowi to oszustwo ... Te rodziny to czerwony śledź, kropla w oceanie zakupionych korzyści ”.

Później dodał: „Dla superbogatych, legalne oszustwo polegające na kupieniu dziecku miejsca w elitarnej szkole, powiedzmy, poprzez przekazanie budynku jest tajemnicą tak otwartą, że prawie wcale nie jest tajemnicą”.

Czy metoda „tylnych drzwi” jest nieetyczna?

Metoda „tylnych drzwi” jest legalna, ale czy nie etyczny zależy od tego, kogo zapytasz. Miliarderzy mają dużo pieniędzy - dlaczego by nie przekazać ich na rzecz instytucji edukacyjnej? A jeśli ich dziecko z tego powodu dostanie się na studia, jaka jest krzywda?



czy będzie sezon 2 fioletowego wiecznego ogrodu?

Problem polega na tym, że „tylne drzwi” wskazują po prostu inny sposób, w jaki nierówności dochodowe dają szanse niektórym studentom, a innym - żadnych, co dodatkowo powiększa lukę dochodową.

Chan pisze , „Rodzice wykorzystują swoje bogactwo, aby ich dzieci wyglądały interesująco i miały odpowiednie„ talenty ”. To działa: dzieci z górnego 1 procenta są 77 razy bardziej prawdopodobne uczęszczać do elitarnych uczelni niż dzieci z ostatnich 20 procent ”.

„Tylne drzwi” pokazują również, jak pewne kręgi są w stanie utrwalić swój status wyższej klasy poprzez dziedzictwo. W 2018 r Wewnątrz Wyższego Ed ankieta wśród liderów rekrutacji wykazał, że 32 procent dyrektorów rekrutacyjnych w prywatnych szkołach wyższych i uniwersytetach przyznało, że status spuścizny odgrywa rolę w decyzjach o przyjęciu. Więc jeśli twój tata akurat pojechał na Harvard i przekaże kilka milionów dolarów na budowę nowego laboratorium biologicznego? Cóż, trudno jest urzędnikom rekrutacyjnym zignorować to, gdy Twoja aplikacja jest rozpatrywana.

I chociaż może to nie być nieetyczne na papierze, statystycznie stawia w niekorzystnej sytuacji uczniów z innych środowisk - na przykład tych, których rodzice nigdy nie chodzili do college'u lub których stać było tylko na handel lub szkołę publiczną.

Czy uczelnie robią coś z „tylnymi drzwiami”?

Trudno wiedzieć na pewno. Podczas gdy niektóre uniwersytety podkreślają „rzeczywistość, że nie ma dróg na skróty”, jak jeden z autorów napisał na blogu licencjackim University of Georgia wielu ekspertów w dziedzinie edukacji wydaje się przyjmować punkt widzenia Khana: to jest tajemnica poliszynela i nie zniknie w najbliższym czasie. Uniwersytety mogą próbować zaprzeczyć, że uczestniczyły w cyklu „tylnych drzwi”, a Khan mówi, że wielu funkcjonariuszy podpisało nawet umowy o nieujawnianiu informacji. Ale to nie przeszkadza w zawieraniu umów. Rodzice zaangażowani w Operację Varsity Blues mogli otrzymać swoją nagrodę, ale szkolnictwo wyższe jako całość nie zostało jeszcze rozliczone.

Hayden panettiere i Wladimir Klitschko związek