Przestałem jeść węglowodany po 14:30. i zmieniło moje ciało



Jaki Film Można Zobaczyć?
 


Akcesorium modowe, Ilustracja, Getty Images

Dwa tygodnie przed ślubem zrobiłem to, co wiele narzeczonych zrobiło przede mną, a wiele zrobi później: przestałem jeść węglowodany. Kiedy mówię o węglowodanach, mam na myśli zboża i produkty bogate w skrobię. Brokuły były w porządku. Ryż do sushi? Nie. Słodkie ziemniaki? Niestety nie. Eliminacja chleba, skrobi i wypieków, a także wycinanie alkoholu, przetworzonego cukru i produktów mlecznych - za radą mojego trenera - szybko ubrudziła mi talię, wyrzeźbiła ramiona i zaostrzyła szczękę.



Postanowiłam pozbyć się węglowodanów w moim życiu po ostatnim dopasowaniu sukienki w salonie ślubnym Saks Fifth Avenue. Koronkowy top gorsetowy mojej sukni Reem Acra obejmował moją klatkę piersiową, powodując wysypywanie się pleców i ramion. Zaniepokojony, że nie czułbym się pewnie na zdjęciach, zadzwoniłem pod numer alarmowy do trenera i autora celebrytów David Kirsch . Współpracuje nie tylko z celebrytami, takimi jak Jennifer Lopez i Kate Upton (które często łaski jego stronę na Instagramie ), ale jest także dyrektorem i kuratorem programu Fitness & Wellness w Core Club . Po treningu z nim trzy do czterech razy w tygodniu i przestrzeganiu jego zaleceń dietetycznych moje ciało uległo całkowitej przemianie.



Zobacz ten post na Instagramie

Post udostępniony przez laurenlevinson (@laurenlevinson)



hori-san do miyamury-kun ova

Minął rok, odkąd wyszłam za mąż, a moje dzisiejsze cele są zupełnie inne: przede wszystkim nie chcę mieć poczucia, że ​​jestem na stałej diecie dla nowożeńców. Jestem 33-letnią kobietą o wzroście 5 stóp i pół cala z aktywnym członkostwem Equinox, która je głównie organiczną dietę roślinną i jest wykształcona w zakresie makr, punktów Weight Watchers i Whole30. Zasadniczo wiem, co powinienem jeść i ile to. Szukałem planu żywieniowego, który nie wyeliminowałby całych grup żywności, pozwoliłby na okazjonalne ciastko Levain i nie zmuszałby mnie do liczenia czegokolwiek (kalorii, punktów lub kroków).

dlaczego sela odchodzi z fbi

W zeszłym miesiącu ponownie skontaktowałem się z Kirschem i zapytałem go: „David, jak się mam relacja na żywo jeśli nie zechcę spożywać jarmużu gotowanego na parze i ryb do każdego posiłku? ” Dla przypomnienia, moim celem nie jest utrata wagi, ale raczej osiągnięcie ogólnego poczucia szczupłej sylwetki. Chcę się odblaskować, nadal jedząc makaron i pijąc wino. Czy muszę być pozbawiony, aby czuć się smukły? Jaki jest sekret?



Chcę się odblaskować, nadal jedząc makaron i pijąc wino. Czy muszę być pozbawiony, aby czuć się smukły? Jaki jest sekret?



Odpowiedź Kirscha: to tak proste, jak kontrola porcji i synchronizacja. Postawił mnie na 12-dniowy plan życia: ćwiczyłem pięć razy w tygodniu (joga się liczy!), Dodawałem trening siłowy i przestałem jeść węglowodany po 14:30. Godzina 14:30. została wybrana raczej jako szacunek niż nauka ścisła. Chcieliśmy dać mojemu organizmowi szansę na spalenie któregokolwiek z węglowodanów, które spożyłem wcześniej w ciągu dnia, aby pomóc mi pozbyć się krwi w ciągu nocy.

„Spożywanie węglowodanów rano i przez cały dzień pomaga utrzymać odpowiednią energię na cały dzień” - mówi Kirsch. „Ponieważ węglowodany zatrzymują wodę w organizmie, zaczynasz wyglądać pełniej. Ograniczenie spożycia węglowodanów w pewnym momencie, na przykład o 2:30, daje Twojemu organizmowi szansę wchłonięcia i spuszczenia całej nadmiaru wody. Daje ci to również czas, aby je spalić przez resztę dnia ”.



czy hanako kun związana z toaletą dostanie sezon 2?

NAUKA ZA CIĘCIEM WĘGLA

Kiedy konsultowałem się z dwoma lekarzami na temat teorii Kirscha, ich poparcie było zróżnicowane. Dr Kurt Waples , lekarz medycyny funkcjonalnej, nie wierzy, że 2:30 to magiczna godzina. „Ponieważ węglowodany mogą powodować wzrost poziomu cukru we krwi, chcemy mieć pewność, że nie gwałtownie wzrosną i nie spadną we wcześniejszej części dnia, kiedy musimy się skupić i jechać” - wyjaśnia. Jest częścią obozu, który wierzy, że węglowodany mogą sprawić, że poczujesz się oszołomiony - uczucie, którego nie chcesz, zanim przedstawisz prezentację pracy lub wsiądziesz na rower Peloton.