Nolan Knight / Design by Perri Tomkiewicz
Julien Baker nie zajmuje się jasnymi tematami. Poinformowała o tym w swoim debiucie w 2015 roku, Skręcona kostka , która traktuje o samotności, lęku, depresji, pokonywaniu nałogów i kwestionowaniu jej wiary, a wszystko to lekkim głosem przy minimalnych utworach gitarowych. Tematy są głębokie i wstrząsające, ale waga jest tym, co sprawia, że warto posłuchać muzyki.
„Wydaje mi się, że moim pragnieniem wydania tych piosenek jest to, że okradają one temat z ciężkości, kiedy stawiają go z perspektywy innych, wiesz?” mówi Baker, który ma 22 lata, jest queer, chrześcijaninem i rodem z Memphis. „Myślę, że pomaga mi kontekstualizacja tego, co czuję w piosence, i pozwolenie na to, by została wypuszczona na świat, aby inni ludzie ją przyjęli i sprawili, że oznaczała to, co chcą, aby oznaczała”.
Jej drugi album, Zgaś światła , który ukazał się w październiku, powraca do tych tematów. Kwestionuje swoją samoocenę, świadomie nazywa siebie „złą” i wątpi w swoją zdolność do zmiany. W utworze „Shadowboxing” porównuje walkę z chorobą psychiczną do walki z przeciwnikiem, którego nikt nie może zobaczyć ani zrozumieć. W „Happy to Be Here” śpiewa: „Cóż, słyszałam, że jest rozwiązanie na wszystko… Więc dlaczego nie ja?”