Kurtuazja W drugim utworze z trzeciego albumu Juliena Bakera, Małe zapomnienia, zapala się silnik samochodu i przez dym sączy się wątpliwość. „To nie tak, jak myślałam” - śpiewa do Boga o swoim związku z jej wiarą, „makabryczne piękno twojej twarzy w każdym, kogo spotykam”.
opowieści o demonach i bogach anime sezon 2
Victor Hugo napisał, że „kochać inną osobę to widzieć oblicze Boga”, ale w „Heatwave” piosenkarka i autorka tekstów z Tennessee pyta, co dokładnie widzi, gdy jest świadkiem cierpienia nieznajomych. Czy to „wszystko jest częścią” podążania za Bogiem? Bakerowi piosenkę, która myśli, że chęć chrześcijanina do zaakceptowania cierpienia jako nieuniknionego „jest ogromną przeszkodą dla (jej) wiary i (jej) zrozumienia, tego szaleństwa i niewytłumaczalnego bólu, który próbujemy uleczyć ideologią zamiast działaniem”.
Najnowszy album Baker wydaje się trzecim i ostatnim aktem jej bildungsroman po 2015 roku Skręcona kostka i 2017 Zgaś światła . To praca, która po cichu analizuje upadek wiary i zaufania na poziomie osobistym i instytucjonalnym. Rozwija się do zrozumienia, że możemy stworzyć własne systemy wierzeń i rozumowania poza strukturą władzy zorganizowanej religii - i że może nam się to lepiej udać.
Ona również napędza ten spostrzeżenie nowym dźwiękiem. Wybuch organowy w „Hardline” otwiera płytę sygnałem ostrzegawczym, że drze w księdze zasad, jak powinna brzmieć jej muzyka. Od pozornie lekkich momentów pop rocka („Relative Fiction”) i piosenek, które zapadają się w lawinie gitar („Hardline”), Małe zapomnienia to wypatroszona muzyka napisana z delikatnością, polotem i skalpelem poety, stworzona przez weterana hardcore, który rozumie oczyszczający potencjał thrashingu.
W wieku 25 lat Baker pisze z niezwykłą konsekwencją - do tego stopnia, że ludzie mogą wymienić wszystkie rzeczy, o których tworzy piosenki, takie jak kategorie Niebezpieczeństwo: religia, uzależnienie, depresja, śmierć, odkupienie, zło. Chociaż jej tematy pozostają podobne, to, czego uczy się, zadając ważne życiowe pytania w wieku 17, 19 i 23 lat, zawsze ewoluuje.
Kiedy pierwszy raz zobaczyłem Baker koncertującą z jej skąpym debiutanckim albumem, Skręcona kostka, Czułem, jak publiczność wstrzymała oddech, kiedy doszła do pewnego momentu w piosence „Raduj się”. „Myślę, że istnieje Bóg, a On tak czy inaczej słyszy” - uniosła pasek, zaburzając spokojną atmosferę piosenki. Patrzenie, jak skrupulatnie wykopuje ciemne części siebie, które wszyscy mamy i lubimy udawać, że nie istnieją, mięśnie jej szyi napinają się, gdy przez chwilę wiarę w Boga i siebie w pełni wykonuje zadanie. nie było trudno znowu zacząć wierzyć.
W tamtym czasie moja wiara była wątpliwa. W tym samym wieku, w którym Baker pisał „Raduj się”, czytałem Pielgrzym w Tinker Creek . W pierwszym rozdziale „Niebo i ziemia w Jest” eseistka Annie Dillard jest świadkiem, jak gigantyczny robak wodny zjada żabę od wewnątrz podczas spaceru. „Widziałam, jak napięta, lśniąca skóra na jego ramionach marszczy się, marszczy i opada” - opisuje. „Wkrótce część jego skóry, bezkształtna jak kłujący balon, leżała w unoszących się fałdach jak jasna szumowina na powierzchni wody: to była rzecz potworna i przerażająca”.
Jej chwila prywatnej, dziecięcej radości, spływająca po strumieniu, zostaje przerwana banalnym złem królestwa zwierząt, jak będzie to wielokrotnie powtarzać w całej książce. Siedem lat po jego przeczytaniu obraz tej żaby - jej ciało sparaliżowane, „zredukowane do postaci soku” i wyssane jednym kęsem - wciąż mnie prześladuje i skłania Dillarda do pytania: „Jeśli gigantyczny robak wodny nie był zrobiony żartem, czy potem został zrobiony na poważnie? ”
Ten paradoks… Dlaczego łaskawy Bóg miałby stwarzać zło i pozwalać na cierpienie? - kwestia teodycei wywołała mój własny kryzys wiary. Na Małe zapomnienia, Baker jest najbardziej autodestrukcyjny, kiedy zakłada, że jej złe zachowanie, takie jak cierpienie, którego jest świadkiem w „Heatwave”, jest nieuniknione. Śpiewa: „Zacznij prosić o przebaczenie z góry / Za wszystkie przyszłe rzeczy, które zniszczę” w „Hardline” i „Nie mam żadnego interesu, aby się modlić / Skończyłem być dobry” w „Relative Fiction”. Jednak co najważniejsze, widzi ścieżkę do własnej wolności, kiedy kończy swój dwuwiersz tekstem: „Teraz mogę wreszcie być w porządku / A nie tak, jak myślałem, że powinienem”.
To zaskakująca ewolucja, nawet po jej ostatniej pracy z 2018 roku z jej współpracownikami z Boygenius, Phoebe Bridgers i Lucy Dacus nad piosenką „Stay Down”.
kto gra Emmę na odważnych i pięknych
Więc możesz mnie nauczyć, że jestem złoczyńcą, prawda?
Czy to nie ja, czy to nie ja?
Ciągle żałujesz za trudny umysł?
Wepchnij mnie do wody jak grzesznika
Trzymaj mnie pod spodem, a już nigdy nie wrócę
Jako niegdyś katolik, protestancki nacisk na grzech pierworodny wprawia mnie w zakłopotanie. Chrzest robi sztuczkę dla tych pierwszych, ale idea, że rodzimy się po prostu źli i że grzech został odpuszczony tylko przez ostateczne cierpienie i śmierć syna Bożego, wydaje się bardziej obciążeniem dla tych drugich. Bakerowi nie wystarczy jedno rytualne oczyszczenie; kiedy śpiewa w „Stay Down”, równie dobrze mogłaby pozostać zanurzona.
„Często pragnę kary, bo to miałoby sens w moim mózgu. To wyrównałoby liczydło dobra i zła i sprawiłoby, że wszystko byłoby w porządku ”- powiedziała powiedział Uproxx. Powtarza, że nie zasłużyła na przebaczenie i została uratowana na albumie bliżej, „Ziptie”, kiedy widz śpiewa: „O, dobry Boże / Kiedy zamierzasz to odwołać / Zejście z krzyża / I zmienisz zdanie?”
„Okrucieństwo jest tajemnicą i stratą bólu” - podsumowuje Dillard w „Niebo i ziemia w Jest”. Kwestia teodycei jest bez odpowiedzi; tworzymy własne cierpienie, jeśli pozwolimy, by nas pochłonęło, więc Dillard znajduje dobrą podszewkę gdzie indziej. „Myślę, że odpowiedź musi być taka, że piękno i wdzięk są spełniane bez względu na to, czy chcemy je czy też nie wyczuwamy. Przynajmniej możemy spróbować tam być ”. Myślę, że Julien Baker by się zgodził.
Nadal mamy obowiązek dbać o siebie i innych oraz szukać własnych chwil boskości w życiu, które prowadzimy.
„Nie wątpię w Boga” - ona powiedział the Nowy mąż stanu w lutym. „W rzeczywistości jestem pewien, że coś tam jest, nawet jeśli jest to po prostu Bóg, który przejawia się w godności innych istot ludzkich”.
Dragon Ball Z w Netfliksie
Jeśli Boga nie ma lub po prostu nie obchodzi nas, nadal mamy obowiązek troszczyć się o siebie i innych oraz szukać własnych chwil boskości w życiu, które prowadzimy. Jeśli istnieje sposób na uratowanie nas, to przez naszych bliskich, tak jak Baker śpiewa w „Favor”. Dacus, który śpiewa chórkę w piosence z Bridgersem, mówi, że piosenka „sprawia, że (ona) myśli o tym, że prawda łamie tylko to, co należy złamać, i jak miłość nigdy nie jest jedną z tych rzeczy”.
Myślę, że te same impulsy, które napędzają uzależnienie, moc i kontrolę, mogą kierować podróżą człowieka z wiarą i że między zapomnieniem a oświeceniem jest o włos. Jeśli mamy wybór, a myślę, że tak, to może szukanie małych zapomnień jest szukaniem Boga we wszystkim.