
Filmowa adaptacja wspomnień Alice Sebold Lucky została porzucona po oczyszczeniu z zarzutów Anthony'ego J. Broadwatera. Źródło zdjęcia: ImageCollect.com/Fernando-Leon/Syracuse/YouTube
Skazanie za gwałt w centrum powieści Alice Sebold z 1999 roku Lucky zostało unieważnione po tym, jak śledczy ustalili, że został niesłusznie skazany.
Sebold jest najbardziej znana ze swojej powieści The Lovely Bones — film o tym samym z 2009 roku Na podstawie książki powstało nazwisko z udziałem Marka Wahlberga, Rachel Weisz, Susan Sarandon i Saoirse Ronan.
Anthony Broadwater załamał się w sądzie w tym tygodniu, kiedy wyrok za gwałt został ostatecznie uchylony.
Spędził 16 lat w więzieniu, a po zwolnieniu w 1998 r. pięciokrotnie próbował o uchylenie wyroku skazującego. CNN .
Jerry Krause jak zginął?
Tim Mucciante, producent filmowy, który pracował nad filmową adaptacją Lucky for Netflix, zrezygnował z filmu po tym, jak znalazł niespójności w historii.
Wynajął prywatnego detektywa, aby zbadał dowody przeciwko Broadwaterowi.
58-letnia autorka, która zarobiła miliony na swojej debiutanckiej powieści Lucky i inni, milczała.
Rzecznik Scribnera, wydawcy Sebolda, powiedział Opiekun następujące: Alice Sebold ani Scribner nie mają żadnego komentarza. Scribner nie planuje obecnie aktualizować tekstu Lucky.
Autorka „Lovely Bones” Alice Sebold odmawia komentarza po tym, jak murzyn, którego oskarżyła o zgwałcenie jej, został oczyszczony z zarzutów https://t.co/X8zMqXsVww pic.twitter.com/VdbmtS9Sbs
— Codzienna poczta USA (@DailyMail) 25 listopada 2021
Sebold powiedziała, że została zgwałcona w 1981 roku, kiedy była na pierwszym roku studiów na Uniwersytecie Syracuse w tunelu prowadzącym do amfiteatru w pobliżu kampusu.
małe kobiety Atlanta minnie kubek strzał
Zgłosiła napaść na policję, ale nie udało się zidentyfikować podejrzanych.
czy mieszkaniec został odnowiony na sezon 4?
Pięć miesięcy później przechodzi obok Anthony'ego Broadwatera na ulicy i według The Guardian napisała w swoich wspomnieniach następujące rzeczy.
Uśmiechał się, gdy się zbliżył. Rozpoznał mnie. Był to dla niego spacer po parku; poznał znajomego na ulicy, pisał Sebold.
Dodała: „Hej, dziewczyno”, powiedział. – Czy nie znam cię skądś?
Powiedziała, że nie odpowiedziała, pisząc, spojrzałem bezpośrednio na niego. Wiedziałem, że jego twarz była twarzą nade mną w tunelu.
Autorka udała się następnie na policję po przypadkowym spotkaniu, aby zgłosić Broadwater jako jej napastnika.
Jednak nie zidentyfikowała go w kolejnym składzie policji i wybrała innego mężczyznę jako swojego napastnika, podobno mówiąc, ponieważ wyraz jego oczu mówił mi, że gdybyśmy byli sami, gdyby nie było między nami muru, zadzwoniłby do mnie po imieniu, a potem mnie zabij.