Filmowiec Matt Sadowski i jego główny bohater Dov Tiefenbach wzięli na siebie konwencjonalną komedię romantyczną i wszystkie jej sztuczki i wygrali niezależnym kanadyjskim filmem Udawaj, że się całujemy.
Dumnie osadzony w Toronto, Tiefenbach znakomicie wciela się w mężczyznę z rezerwą i fobią społeczną, który ma nadzieję, że w końcu zmierzy się z dziewczyną (Tommie-Amber Pirie), która wydaje się na niego otwarta.
Jest cierpliwa i zachęcająca, ale na jej drodze jest wiele przeszkód, w tym współlokatorka alt-babe grana przez Zoe Kravitz.
Więc zabierają go na zewnątrz, do Toronto i na wyspę, gdzie zostają unieruchomieni na noc i poznają się nawzajem.
Czarujący humor, urocze sytuacje, niezręczne próby fizycznej bliskości – brzmi znajomo, prawda? Tak. Ale „Udawaj, że się całujemy” nie jest standardową komedią romantyczną. I poczekaj, aż złapiesz zakończenie!
Rozmawialiśmy z Sadowskim i Tiefenbachem w Toronto.

Dov Tiefenbach i Tommie-Amber Pirie udają, że się całujemy
kakuriyo bed & breakfast w sezonie alkoholowym 2
Udawaj, że się całujemy jest jak film Woody'ego Allena nowej generacji. Humor i ton są po prostu idealne, zabawne, pełne napięcia, wszystko, o czym myślimy, ale nie mówimy głośno.
Dov: Walczę ze znalezieniem pokrętła głośności na moich wewnętrznych myślach. Z pewnością chciałbym móc je odrzucić i żyć chwilą, ale najczęściej teraz zagłuszają ich wszelkiego rodzaju nonsensy.
Matt: Jestem lepszy niż kiedyś. Kiedy pisałem film, pochłaniały mnie myśli. Często czułem, że powinienem coś powiedzieć, ale tego nie zrobiłem. Albo powiedział coś, czego nie powinienem był.
Dov twój czas i dostawa jest genialna.
Zawsze wyzwaniem jest ciągłe łączenie się z okolicznościami sceny, ale uważam, że po prostu ufając pisaniu i swojemu partnerowi sceny i nie traktując siebie zbyt poważnie, w jakiś sposób dzieje się to dla ciebie magicznie.

Matt Sadowski scenarzysta/reżyser udawaj, że się całujemy
Trudno wymyślić nowy dodatek do kanonu romcom, ale „Pretend Were Kissing” wydaje się być zakorzeniony w rzeczywistości.
Dov: Potajemnie kocham dobrą komedię romantyczną. Ale kiedy cały czas wszystko układa się zbyt dobrze, irytuje mnie to, jak bardzo może to być niedokładne.
Matt: Zgadzam się z Dovem i jest to prawdopodobnie jeden z czynników przyczyniających się do tego, że chcieliśmy współpracować. Minęło dużo czasu, odkąd połączyłem się z rom-comem. Często nie mogłem odnieść się do bohaterów, niezależnie od tego, jak wyglądali, czy zachowywali się, i czułem, że jest okazja, aby zrobić taki film, jaki chciałem zobaczyć.
Jaki był punkt wyjścia?
Matt: Zacząłem pisać film w momencie, gdy wylądowałem w Nowej Zelandii. Właśnie napisałem przebojową sztukę i przenosiłem się tam po tym, jak zostałem obsadzony w Power Rangers. Czułem się, jakbym poświęcał swoją karierę jako szanowany artysta.
Właśnie poznałem kobietę, w której byłem zakochany. Ale tym razem było inaczej. Bycie tam dało mi dystans do refleksji nad tym, czego nauczyłem się z moich poprzednich i niezręcznych relacji.
Przyłożyłem długopis do papieru i zacząłem pisać, co miało stać się Udawaj, że się całujemy. Jednym z głównych powodów, dla których nakręcenie tego filmu zajęło 10 lat, było to, że nie chciałem robić go z obsadą, do której nie należałoby ich bohaterów.
Pierwszą obsadą aktorską był Tommy. Nic o niej nie wiedziałem, ale przeczytała rolę podczas czytania scenariusza i sprawiła, że każda linijka brzmiała naturalnie. Bardzo dobrze znałem Dova, ale nigdy go nie spotkałem. Kiedy to zrobiłem, czułem się, jakbym mówił do siebie.

Toronto jest wspaniałe jak Toronto, parada pożarów, dzielnice i sklepy, które utknęły na wyspie na noc.
Matt: Nigdy nie widziałem, żeby Toronto grało w taki sposób, w jaki je znam. Jest albo przebrana za inne miasta w filmach, albo nakręcona tak, by była majestatyczna i seksowna.
Nie chciałem kręcić turystycznej wersji Toronto. Chciałem, żeby było jak każde inne miasto, które jest pełne życia, miłości i złamanego serca. Wiele się nauczyłem, obserwując, jak filmowiec taki jak Woody osiągnął to we własnych filmach.
Dov, możesz być jednym z najciężej pracujących aktorów w Kanadzie – dużo pracowałeś. To trudny biznes, co Cię napędza?
Dov: To może być jedno z najlepszych pytań, jakie kiedykolwiek zadano. W rzeczywistości zadaję sobie to codziennie. Aktorstwo to jeden z tych zawodów, w których im ciężej się nad tym pracuje, tym lepiej siebie poznajesz.
Im lepiej siebie poznajesz, tym szczęśliwszy się czujesz. Ale poważnie, starasz się trzymać tam wystarczająco długo, aby mieć okazję nakręcić film taki jak Udawaj, że się całujemy.