Getty Mieszkam po drugiej stronie ulicy od uroczego małego kościoła. Wybrałem swoje mieszkanie, ponieważ wychodzi na krzewy róż, które latem rosną na dachu. Od czasu do czasu chodzę tam, aby się modlić. Dość wcześnie ktoś mądry powiedział mi, że kiedy się modlisz, nigdy nie powinieneś modlić się za siebie, ponieważ Bóg nie jest ani Świętym Mikołajem, ani dżinem. Powinniście modlić się wyłącznie za innych ludzi. Tak więc, a ostatnio modliłem się za wielu ludzi, o których chciałbym się nie modlić. Modlę się, aby przyjaciele, którzy nie czują się dobrze w tych nieszczęsnych czasach, byli szczęśliwi. Modlę się, aby mama Heather Heyer wiedziała, że śmierć jej córki coś znaczyła. Modlę się, aby świat stał się bardziej współczujący. Nie wiem, czy Bóg istnieje. Ale jeśli on / ona / oni tego nie robią, nadal uważam, że nie jest złym pomysłem, aby pamiętać o tym, jak cierpią inni ludzie na świecie.
Ale ponieważ spotkałem mojego narzeczonego trzy lata temu - którego poślubiam w tę sobotę - zawsze włączam jedną modlitwę za siebie. To bardzo krótka modlitwa, więc nie sądzę, żeby była oszustwem.
Modlę się, żebym umarł pierwszy.
ile sezonów sztuki miecza online?
Ludzie zawsze myślą, że to makabryczna rzecz, o której marzyć, ale myślę, że naprawdę makabryczną rzeczą była samotność, która go poprzedzała.
To nie znaczy, że byłem sam. Spotykałem się z ludźmi przed moim narzeczonym. Niektórych pokochałem, a niektóre mnie. Ale czasami, gdy siedzieliśmy w łóżku i rozwiązaliśmy krzyżówkę, pytałem, dlaczego mnie kochają. Niektórzy ludzie mówili, że to dlatego, że „nie można zdefiniować miłości, to tylko uczucie, jak gwiazdy w żołądku”. Nigdy nie wierzyłem, że nie opisują niestrawności. Inni ludzie opisywali, co dla nich zrobiłem. Podejrzewałem, że pomylili miłość z wdzięcznością. Zawsze, w pewnym momencie, ci ludzie patrzyli na mnie pytająco i mówili: „Po prostu nie mogę cię rozgryźć”.
„Kiedy jestem zdenerwowany, słucha mnie, a przez trzy lata ani razu nie nazwał mnie szaleńcem”.
Powiedziałem to mojemu prawie-mężowi mniej więcej trzy miesiące po tym, jak zaczęliśmy się spotykać, że wiele osób mi to powiedział. „No cóż, musieli być wtedy idiotami”, odpowiedział, „ponieważ rozgryzłem cię w około dwie minuty”.
Mam podejrzenie, że to dlatego, że słuchał mnie, kiedy mówiłem.
gdzie odbywa się moja akademia bohaterów
Zawsze mnie słucha. Jeśli zapytam go, dlaczego mnie kocha, wiem, że może wymienić sto cech charakterystycznych dla mnie, człowieka. Może opowiedzieć o tym, jak płaczę podczas dosłownie każdego programu telewizyjnego (filmy, reklamy samochodów, reklama Cheerios) z zakochanymi staruszkami. Może ci powiedzieć, że niezmiennie stoję po stronie wyrafinowanych super złoczyńców w filmach o superbohaterach, mimo że w prawdziwym życiu tego nie robię. Może ci powiedzieć, jak to kocha, kiedy nie mogę się doczekać, kiedy opowiem mu fakty o zarazach, których się nauczyłem, gdy tylko wejdzie do drzwi. Kiedy jestem zdenerwowany, słucha mnie i przez trzy lata ani razu nie nazwał mnie szaleńcem.
Bycie szanowanym jest dla mnie miłą rzeczą. Nie zawsze jest to cecha, która przejawiała się u moich męskich partnerów. Być może fakt, że nie zawsze była to cecha, która wydaje się konieczna, wynika z tego, że kobietom tak często mówi się, że w ogóle mamy szczęście, że w ogóle mamy mężczyznę. W to kiedyś wierzyłem. Już w to nie wierzę.