Projekt: Moira Gilligan Zaledwie cztery lata temu, w wiejskim domu na południu Hiszpanii, wszyscy nasi przyjaciele i rodzina zebrali się, aby być świadkami zobowiązania, które mój mąż i ja podjęliśmy na całe życie. Teraz, po kilku miesiącach separacji, siedziałam na werandzie mojej przyjaciółki i patrzyłam, jak pozuje do zdjęć we własnej sukni ślubnej, gdy pojawił się e-mail od mojego wkrótce byłego męża: „Chciałbym wystąpić o rozwód w tym tygodniu. Czy możemy to zrobić?'
Mając 28 lat, wychodząc za mąż, nieznacznie wyprzedzałem moich przyjaciół i rodzinę. Ale wielu z tych przyjaciół nie tylko mnie dogoniło, ale też mnie prześcignęli, kupując domy i ogłaszając ciąże - dwie rzeczy, których chciałem dla siebie. Zamiast tego, gdy czyjeś małżeństwo zaczynało się tuż przede mną, stanąłem w obliczu niestabilności dochodów, utraty ubezpieczenia zdrowotnego, spłaty zaległych długów, podziału majątku i majątku, płacenia za prawników rozwodowych i mediatorów oraz płacenia dwóch czynszów zamiast jednego, co szybko przekreślił wszelkie nadzieje na krótkoterminową kondycję finansową i wolność.
kiedy zaczyna się 4 sezon życia w kawałkach?
W poprzednich latach zebrałem różne własne osiągnięcia - na przykład porzuciłem od dawna znienawidzoną karierę na Wall Street, aby zająć się dziennikarstwem niezależnym - i poczułem, że w końcu żyję na własnych warunkach. Ale mój zbliżający się rozwód skupił się na tym wszystkim. Pod wieloma względami rozwód w młodym wieku nie polega na żałobie po zakończeniu związku, niż na żałobie po utracie przyszłości. Myśli o tym, gdzie w San Diego moglibyśmy kupić dom lub czy przenieślibyśmy się z powrotem do Nowego Jorku, aby być blisko moich rodziców, trwały. Zastanawiasz się, jak wyglądałyby nasze dzieci - czy odziedziczyłyby jego ciemną, hiszpańską cerę? A może moje blond włosy i niebieskie oczy przedarłyby się przez jego nieznane recesywne cechy?
Gdy wszystkie moje marzenia i plany na przyszłość wygasły, moja rodzina i przyjaciele - a także niektórzy psychoterapeuci - zaczęli zachęcać mnie do „drugiego okresu dojrzewania”, czegoś, co niezliczone komedie romantyczne i magazyny upiększają sposób radzenia sobie z zerwaniem. 'Wychodzić! Upić się! Uprawiać sex! Iść na wycieczkę!' wszyscy mówili. Jako profesjonalny pisarz zajmujący się jedzeniem i podróżami, niektóre z nich były już na liście, ale nowo odkryte poczucie winy zawirowało wokół mojego stylu życia. Wcześniej wychodziłam z moim byłym mężem. Teraz czułem się jak wyrzucona rozwódka walcząca z kacem po trzydziestce, podczas gdy jej inne przyjaciółki nie spały godzinami, karmiły piersią lub jadły śniadanie ze swoimi partnerami. Mimo że miałem 32 lata, wciąż byłem stosunkowo młody w spektrum małżeństwa i wychowywania dzieci, czułem się jak porażka, jeśli chodzi o cieszenie się w sposób, z którego wydawało się, że wielu ludzi zaczyna wyrastać.
„Pod wieloma względami rozwód w młodym wieku nie polega na żałobie po zakończeniu związku, ale na żałobie utraty przyszłości”.
W końcu znów zacząłem się spotykać. Zakochanie się w innym mężczyźnie było jednocześnie przerażające, radosne, wyzwalające i upokarzające, zwłaszcza że nigdy nie myślałam, że znów znajdę się w takiej sytuacji. Przeanalizowanie każdego słowa z SMS-a, niemożność myślenia o niczym innym po tym, jak spędziliśmy razem czas i uświadomienie sobie, że ta nowa osoba nie była ze mną prawnie ani duchowo związana - i dlatego nie miała wobec mnie żadnych zobowiązań - trochę się przyzwyczaić. Moi załączeni przyjaciele zalali moją skrzynkę odbiorczą pytaniami. Pozornie byli szczęśliwi ze swojego związku, ale nie mogli oprzeć się soczystym szczegółom nowego splątania z bezpiecznej odległości. Chociaż wiedziałem, że są szczęśliwi, że wracam na nogi, czułem się jak na widowisku będąc w tak innym miejscu. Gdybym nie miał dobrych wiadomości do przekazania, ponieważ mieliśmy kłótnię lub jakąkolwiek inną czkawkę, czułem się niedojrzały i jak kompletna porażka w związkach w porównaniu z ich względnymi sukcesami.
Moja niepewność osiągnęła szczyt podczas podróży z powrotem do Nowego Jorku na ślub kuzyna, kiedy zdałem sobie sprawę, że mój związek z tym mężczyzną był bardziej nietypowy niż włączony, podczas gdy wszyscy obecni byli albo młodsi i niedawno żonaci, albo starsi i żonaci od dłuższego czasu czas. Moja siostra i ja żartowaliśmy powolnym tańcem. Podczas pozostałej części wizyty dowiedziałam się o kolejnych zapowiedziach ciąży, zwiedziłam nowe domy starych znajomych i było mi źle, że przez ostatnie kilka miesięcy musiałam tylko pokazać nowy tatuaż i wiele dobrych historii. Wszyscy kochali mnie, ale czułem ostrzej niż kiedykolwiek, że jestem na innej ścieżce niż większość bliskich mi osób - czasami czułem się, jakbym się cofnął, a w innych momentach po prostu czułem się wyobcowany z rzeczywistości, o której myślałem, że mam, a potem przegrał.
Ciotka, która w pewnym momencie zadzwoniła, żeby mnie sprawdzić, łaskawie podzieliła się perspektywą, z którą mogłem nie spotkać się sama. Jej mąż zmarł sześć lat temu po walce z pięcioletnią chorobą - wydarzeniem, na które była przygotowana, ale które pozostawiło ogromną dziurę w sercach wszystkich. Chociaż byli małżeństwem od ponad 30 lat, a ja byłam mężatką zaledwie cztery lata, powiedziała mi, że wcale mi nie zazdrościła, ponieważ wiedziała, gdzie jest jej mąż, a ja musiałem sobie radzić z faktem, że mój wciąż tam jest, żyjąc życiem.
Jej słowa jednocześnie otrząsnęły mnie z tchu, dając przebłysk nadziei. Chociaż nie znałem jej bólu, obserwowałem, jak z wdziękiem znosi go przez lata i głęboko pokorne było to, że kiedykolwiek postawiła moje własne doświadczenie na swoim poziomie. Uwypukliło również powagę własnego smutku, który często bagatelizowałem, ponieważ byłem „tylko” żonaty od czterech lat i rozstałem się przed urodzeniem dzieci - pozornie łatwy rozwód. Ale poniosłem ogromną stratę, a jej słowa dały mi siłę, abym w końcu poczuł się uprawomocniony w moim bólu.
„Rozwód jest jednym z najbardziej samotnych doświadczeń - tylko ty i jedna inna osoba przechodzicie przez tę dokładną sytuację, a druga strona nie może już być przy tobie”.
jak Gucci Mane schudł?
Brak poczucia bezpieczeństwa, który następuje po rozwodzie, pojawia się i mija falami, podobnie jak różne etapy żałoby. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że większość tych niepewności była spowodowana przeze mnie i że ludzie byli bardziej wyrozumiali dla pogrążonego w żałobie byłego małżonka, niż się spodziewałem. Przyjaciele i rodzina byli cierpliwi z powodu mojej złości, smutku i zmieszania; przeważnie zbytnio przejmowali się własnym życiem, by oceniać, co się w moim wydarzyło. Mimo to rozwód jest jednym z najbardziej samotnych doświadczeń - tylko ty i jedna inna osoba przechodzicie przez tę dokładną sytuację, a druga strona nie może już być przy tobie. A w wieku, w którym wiele osób łączy się w pary, a nie rozstaje się, może czuć się jeszcze bardziej samotnie.
Mimo to ciotka potwierdziła, że miałem szczęście, że doświadczyłem takiego bólu stosunkowo wcześnie. Powiedziała mi, że po śmierci męża 56 lat zajęło jej uświadomienie sobie, co naprawdę ma znaczenie w życiu. Myślała, że w wieku 32 lat otrzymałem tę wiedzę. Zajęło mi to minutę, ale w końcu odkrywam, że porównywanie się z innymi to strata czasu. I zdaję sobie sprawę, że znalezienie w sobie siły i zdolności powinno być zawsze najwyższym priorytetem; że każdy bolesny proces rodzi mądrość, a czasem piękno. Pamiętam też, jak byłem niezależny i jak bardzo lubiłem robić rzeczy sam. Doświadczywszy teraz różnych „pierwszych rzeczy” od czasu zakończenia mojego małżeństwa, mogę powiedzieć, że moja ciotka ma rację. Teraz patrzę na świat i wielu ludzi życzliwszymi oczami i większą cierpliwością.
I muszę zaczynać wszystko od nowa, kiedy najmniej się tego spodziewałem? To było przytłaczające, wyczerpujące i zniechęcające ponad miarę. Ale zabawne w poważnych przewrotach jest to, że kiedy jedna rzecz nie jest zestrojona, ma tendencję do destabilizacji wielu innych rzeczy w życiu. Rozwód w młodości zmusił mnie do spojrzenia na siebie i swoje życie w sposób rygorystyczny, którego nigdy bym nie zastosował, gdyby sprawy toczyły się normalnie. Mogę już nie mieć tego partnera ani żadnego z marzeń, które z nim przyszły, ale mam okazję zacząć od nowa iz nieograniczoną przyszłością jako prezent. Taką, którą mogę cieszyć się całkowicie na własnych warunkach.