W EXHALE SPA na Manhattanie w Central Park South estetyk Livia Fagaras oświetla moją twarz jasnym światłem, szczypie, szturcha i wreszcie oznajmia, że moja skóra „ma potencjał”. Podczas gdy ja mamroczę przeprosiny za to, że jestem dermatologiem, która nie dała mi rady, ona przyczepia mi na plecach pod ramieniem elektrodę, która jest podłączona do aparatu USG u jej boku. Następują retrospekcje po operacji i muszę sobie przypomnieć, że jestem tu z powodu upiększania, a nie hospitalizacji. W końcu ultradźwiękowy zabieg na twarz (cena: 200 dolarów) ma pomóc mojej skórze odmłodzić, odnowić i promieniować. Cichy głos i delikatny dotyk Fagaras eliminują niepokój, gdy zaczyna złuszczać moją twarz ostrzem, które wykorzystuje szybkie oscylacje zasilane falami ultradźwiękowymi, aby rozluźnić martwe komórki skóry. (Pomyśl o łaskotkach prądów elektrycznych, a nie o ostrzach przełączających.) Po wykonaniu ekstrakcji i masażu drenażu limfatycznego, kobieta wygładza serum przeciwutleniające, ponownie podłącza elektrodę i przesuwa różdżką ultradźwiękową w kształcie grzyba po mojej twarzy przez dokładnie siedem minut (uznaną za optymalną przez dźwiękowi czarodzieje). „Fale dźwiękowe rozbijają serum na nanocząsteczki, aby pomóc mu głębiej wniknąć w skórę” - mówi. Czuję tylko lekkie ocieplenie, a następnego dnia moja skóra wciąż się świeci.Witamy w nowym dźwiękowym boomie kosmetycznym. Odkąd po raz pierwszy wykorzystano ultradźwięki, otworzył się świat możliwości, od patrzenia pod morze po zajrzenie do wnętrza macicy. Oczywiście to tylko kwestia czasu, zanim przemysł kosmetyczny zacznie wymyślać sposoby zastosowania technologii, która wykorzystuje fale dźwiękowe powyżej granicy ludzkiego słuchu. Bądźmy szczerzy, oglądanie wnętrza ciała jest przyjemne, ale widzisz mniej zmarszczek na naszych twarzach? Teraz mówimy o prawdziwym przełomie. W 2004 roku na rynku pojawiła się pierwsza szczoteczka do czyszczenia Clarisonic i rozpoczęła się mini-rewolucja. Oparta na technologii sonicznej szczoteczka oscyluje z prędkością ponad 300 impulsów na sekundę, oczyszczając i złuszczając skórę bez ciągnięcia. (Co ciekawe, im szybsze fale, tym delikatniejszy zabieg.) Otrzymał błogosławieństwo dermatologów, a kobiety na całym świecie natychmiast zmieniły dźwięk. Zabiegi kosmetyczne za pomocą ultradźwięków wkraczają teraz na wyższy poziom, a te potężne, małe fale dźwiękowe celują we wszystko, od miłosnych uchwytów po potargane włosy.
Jeśli chodzi o (znacznie) bardziej ekstremalną wersję sonicznej twarzy, jest Ultherapy (cena: 2000–6000 USD). Zabieg gabinetowy wykorzystuje skupione fale ultradźwiękowe do ogrzewania głębokich warstw tkanki skórnej, stymulując produkcję kolagenu z pominięciem powierzchni skóry. Rezultatem jest subtelne, ale widoczne napięcie (nikt nie pomyliłby tego z chirurgicznym liftingiem twarzy) bez przestojów. (Tak, przez kilka godzin było trochę zaczerwienienia, ale nic nie mógłbym uznać za poświatę potreningową.) Zabieg, który pozwala lekarzowi spojrzeć na docelowy obszar na ekranie podczas celowania falami , został zatwierdzony przez FDA za uniesienie i zaciśnięcie okolicy brwi w 2009 roku, a ostatnio otrzymał zielone światło dla szyi i podbródka. Obecnie jest badany pod kątem leczenia zmarszczek wokół ust. „To najlepsze dostępne nieinwazyjne urządzenie do dokręcania” - mówi dermatolog Fredric Brandt, pionier w tej dziedzinie. Ponieważ rozwój nowego kolagenu wymaga czasu, rezultaty mogą być widoczne po dwóch do trzech miesięcy, ale efekt liftingu (mocniejsza szczęka!) Utrzymuje się co najmniej rok. Robert Anolik, dermatolog, który stosuje Ultherapy w Centrum Laser & Skin Surgery Center w Nowym Jorku, poleca ją kobietom z łagodną do umiarkowanej wiotkością skóry. „W niektórych przypadkach może to odłożyć potrzebę operacji, a nawet ją wyeliminować” - mówi Anolik. Słowo ostrzeżenia: nawet w przypadku mega odrętwiającego kremu i szpitalnych środków przeciwbólowych, zabieg nie jest przeznaczony dla osób o słabym sercu. Uczucie, gdy rękojeść przesuwała się po mojej twarzy, było, szczerze mówiąc, czymś więcej niż zwykłe ukłucia. Niemniej jednak wyniki (czy wspomniałem o zaciśnięciu szczęki?) Były rewelacyjne i podobnie jak przy porodzie, w poświacie szybko zapomina się o bólu.
Ultradźwięki to również jedna z najnowszych broni w napinaniu pod szyją. Liposonix (cena: 1200–2000 USD), który jest dostępny w Europie od kilku lat (może to jest prawdziwy powód, dla którego Francuzki nie tyją?), Niedawno otrzymał zezwolenie FDA na stosowanie w USA w celu redukcji tkanki tłuszczowej. Nieinwazyjna procedura wykorzystuje fale ultradźwiękowe do namierzania, ogrzewania i ostatecznie niszczenia komórek tłuszczowych, które następnie są bezpiecznie przetwarzane przez układ limfatyczny i wydalane z organizmu. Ponieważ komórki tłuszczowe obumierają po pewnym czasie (tak się podaje), rezultaty mogą pojawić się po dwóch do trzech miesięcy, ale redukcja tkanki tłuszczowej jest trwała. „Nie jest to zabieg odchudzający i nie usunie takiej ilości tłuszczu, jaką miałaby liposukcja, ale można zmniejszyć sukienkę o jeden do dwóch rozmiarów” - mówi dermatolog Bruce Katz z Juva Skin & Laser Center w Nowym Jorku. Katz używa Liposonix do usuwania uporczywych kieszonek tłuszczu z brzucha, miłosnych rączek, wewnętrznej i zewnętrznej części ud, ramion, a nawet wybrzuszeń biustonosza u kobiet w innej formie. „Wyznaczamy obszar, który ma być leczony, spryskujemy go wodą, a następnie stosujemy przetwornik przewodzący energię” - wyjaśnia. „Liposonix pozwala nam wymodelować każdy obszar i wymieszać tłuszcz, aby nie było grudek. To daje nam lepsze efekty estetyczne niż inne zabiegi ”. Liposonix wymaga tylko jednej godzinnej sesji i nie ma żadnych skutków ubocznych poza możliwością zaczerwienienia i lekkiego zasinienia lub obrzęku. Możliwe jest wykonanie trzech lub czterech obszarów na sesję, nie jest wymagane znieczulenie i chociaż nie jest to bezbolesne, można opanować łagodne pieczenie i ciepło.
Na rynek trafiają również nowe domowe zabiegi z wykorzystaniem technologii dźwiękowej. Teraz, gdy Clarisonic na zawsze zmienił sposób czyszczenia twarzy, podbijają nasze stopy. Clarisonic Pedi Foot Transformation System (199 USD) jest dostarczany z dwoma przystawkami, które są zasilane przez szybkie oscylacje dźwiękowe. Jest tam teksturowany metalowy krążek do poważnego złuszczania dwa razy w tygodniu i szczoteczka do codziennego złuszczania; razem obiecują 10 razy gładszą skórę niż jest to możliwe przy ręcznym polerowaniu. Jako seryjny przepraszający pedikiurzystów, od razu uzależniłem się od teksturowanego metalowego dysku wygładzającego, który nie różni się niczym od pracy szlifierką elektryczną po popękanych piętach i zrogowaceniach. Zmuszam się do przejścia na znacznie łagodniejszą szczoteczkę do codziennej pielęgnacji, która w połączeniu z towarzyszącym mu peelingiem złuszczającym dobrze radzi sobie z łuszczącą się skórą. W zestawie znajduje się również balsam z masłem shea oraz roztwór do peelingu z kwasem mlekowym i glikolowym, aby przyspieszyć proces wygładzania.
Łuszczenie się zdecydowanie nie jest właściwą drogą, jeśli chodzi o usta. Ultradźwiękowa szczoteczka do zębów Emmi-dent (189 USD) wytwarza do 84 milionów delikatnych drgań na minutę, co eliminuje potrzebę szorowania. Oprócz lekkiej wibracji ledwo ją czujesz, dzięki czemu jest idealny do wrażliwych zębów lub dziąseł. (Na początku trudno oprzeć się pokusie ręcznego szczotkowania zębów, chociaż szybko przyzwyczajasz się do bycia dźwiękowym leniwcem). Producent twierdzi, że fale dźwiękowe „zabijają i implodują bakterie”, a specjalna pasta do zębów stosowana wraz ze szczoteczką zapewnia głębokie oczyszczenie. „nano bąbelki”. (Wydaje się, że „Nano” to nowa czerń świata piękna.) Płukanie usuwa zanieczyszczenia; wszystko, co pozostało, to uczucie prawie śliskiej czystości. Fanem technologii jest dentysta Jack Ringer, prezes Amerykańskiej Akademii Stomatologii Kosmetycznej. „Badania wykazały, że szczoteczki soniczne mogą skuteczniej usuwać nagromadzoną płytkę nazębną przy niewielkim ryzyku nadmiernego szczotkowania” - mówi. Mimo to „nic nie jest tak skuteczne w czyszczeniu przestrzeni między zębami jak mechaniczne czyszczenie nicią dentystyczną”. To może się jednak wkrótce zmienić. Niedawno wprowadzona na rynek Flossolution 500 (99,99 USD) to jedyna maszyna zasilana dźwiękiem, która została zaprojektowana wyłącznie do nitkowania zębów. Ustawiona na jednym z trzech poziomów mocy, wibrująca nić dentystyczna wydaje głośny, brzęczący dźwięk, gdy przesuwasz ją między zębami. (Różdżka ma wyściełany ochraniacz zgryzu, a także opatentowany Flossguard, dzięki czemu nić dentystyczna nie może zbliżyć się zbyt blisko i zranić dziąseł, co stomatolodzy nazywają „urazem związanym z nitkowaniem”). W zależności od twojego punktu widzenia, brzęczenie będzie albo być satysfakcjonującym (działa), albo przypominać o wiertarce dentystycznej (zabierz mnie stąd!).
Było nieuniknione, że włosy również znalazły się pod atakiem dźwiękowym. Długoletni hollywoodzki stylista José Eber wprowadził narzędzie Therapy RX Moisture Boosting Tool (200 USD), które wykorzystuje połączenie technologii podczerwieni i technologii przeciwbakteryjnych z wibracjami ultradźwiękowymi, aby pomóc odżywkom wniknąć głęboko w trzon wilgotnych włosów. Chociaż wygląda jak płaskie żelazko, gadżet nie nagrzewa, nie wysusza ani nie prostuje włosów. W rzeczywistości trudno powiedzieć, że to w ogóle działa - potraktuj to jako akt wiary. Na szczęście możesz wyleczyć całą głowę włosów w 10 minut przed suszeniem. Stylista z Miami, Jonathon Levi Powell (ulubieniec modelek), mówi: „Kiedy włosy są uszkodzone, naskórek pęka, przez co tracą białka i wilgoć”. Therapy RX rozbija odżywki na nanocząsteczki i wciska je we włosy (jest bezpieczny dla warkoczy pokrytych kolorem lub keratyną). „To tak, jakby nakładać krem nawilżający przed makijaż” - mówi Powell, który zaleca używanie go dwa razy w tygodniu przed stylizacją. Aby uzyskać bardziej intensywne odżywianie, White Devil - zabieg salonowy (125 USD i więcej), który właśnie wylądował na amerykańskich wybrzeżach po wprowadzeniu na rynek w Europie - działa w podobny sposób jak Eber's Therapy RX, chociaż stylista może dostosować siłę ultradźwięki i fale podczerwone w zależności od stopnia zniszczenia włosów. Ron Cardillo Sr., prezes She by So.Cap. USA, firma stojąca za White Devil, mówi: „Działa dobrze na włosy, które są mocno zniszczone przez nadmierne wybielanie lub są po prostu matowe i puszące się”. Po umyciu szamponem i osuszeniu ręcznikiem stylistka nakłada odżywkę i trzy do pięciu razy przesuwa urządzenie po małych partiach włosów. Proces trwa około godziny i należy go powtarzać co cztery do sześciu tygodni. „Cząsteczki we włosach i odżywce są wzbudzane przez fale ultradźwiękowe, dzięki czemu odżywka może wniknąć w korę łodygi włosa, gdzie jest zamknięta wewnątrz, a nie tylko na powierzchni” - mówi. „Rezultatem są mocniejsze, bardziej lśniące włosy, które odbijają światło”.
Rzeczywiście, nanocząsteczki i wzbudzone cząsteczki. Niestety, wydaje się, że jedyną rzeczą, której ultradźwięki nie mogą zrobić, jest wywołanie wzrostu włosów - na razie. Liposonix, który jest dostępny w Europie od kilku lat (może to jest prawdziwy powód, dla którego Francuzki nie tyją?), Został niedawno dopuszczony do użytku w USA.