Claudette Bariusuniwersalny Dla wiernych religia jest pocieszeniem. Pozwala nam wierzyć, że nie jesteśmy sami, że istnieje obecność, która złapie nas, jeśli upadniemy, że bez względu na to, co zrobimy, zostanie nam wybaczone - o ile zachowamy wiarę. Gatunek horroru uwielbia kontemplować brak wiary w filmy takie jak Egzorcysta , Omen , i nawet Zakonnica, filmy, w których dusze są wiecznie potępiane, a kara nadchodzi z bardzo mrocznego miejsca. Pisarz / reżyser Jordan Peele idzie o krok dalej Nas , jego nowy film, który przedstawia społeczeństwo uwolnione od wiary i składające się z ludzi całkowicie pochłoniętych sobą i oderwanych od siebie.
Niepokojący nowy horror koncentruje się na wypoczywającej nuklearnej rodzinie. Pozornie Wilsonowie są tacy sami, jak wielu z nas w dzisiejszej erze cyfrowej: całkowicie odłączeni od siebie i pochłonięci własnymi potrzebami, pragnieniami i lękami. Trzej członkowie rodziny są pogrążeni w zajęciach pieszych: Nastoletnia Zora (Shahadi Wright Joseph) wycisza świat dzięki słuchawkom i najnowszemu dżemowi; jej młodszy brat Jason (Evan Alex) chowa się za maską, podciągając ją tylko po to, by zjeść lub otrzymać surową rozmowę z rodzicami; tata Gabe (Winston Duke) ma obsesję na punkcie rodzinnego czasu na swoich warunkach, od popisywania się swoją kiepską używaną łodzią po zmuszanie ich do spędzenia dnia na plaży w Santa Cruz.
Ale niepokój mamy Adelaide (Lupita Nyong’o) jest inny. Dla niej powrót na plażę oznacza powrót na scenę przerażającego życia. Jako dziecko napotkała własnego pokręconego sobowtóra w lustrze w wesołym miasteczku w parku rozrywki Santa Cruz. Bliźniak był czymś więcej niż odbiciem - była istotą fizyczną: dominującą, przerażającą i posiadającą całkowicie własny umysł. Znak w parku, który Adelaide widzi tuż przed fatalnym spotkaniem, brzmi: „Jeremiasz 11:11”, odnosząc się do fragmentu Biblii, który zawiera złowrogie słowa: „Dlatego tak mówi Pan: Oto sprowadzę na nich zło, które oni nie będą mogły uciec; i choćby wołali do mnie, nie wysłucham ich ”. To ostrzeżenie, na które Adelaide nie zwróciła uwagi - przepowiednia, z którą żyje od tamtego czasu.
Chociaż Adelajdzie udało się posunąć naprzód w swoim życiu, utrzymując pozory jako portret kochającej matriarchy w doskonałej rodzinie, nie może powstrzymać gniewu obiecanego w tym znaku. Jej lęk zaczyna się wkradać, gdy wraca do przeszłości, a jej zaabsorbowanie wspomnieniem tego upiornego odpowiednika rzuca cień na cały film. Rodzinny dzień na plaży nagle się zatrzymuje, gdy Jason na chwilę wymyka się spod oczu Adelajdy, co powoduje, że wpada w panikę. Bezmyślna wymiana zdań z radosną alkoholem przyjaciółką rodziny, panią Tyler (Elisabeth Moss), staje się kwaśna, gdy Adelaide mówi jej, że po prostu nie chce rozmawiać. Jak dowiadujemy się ze scen retrospekcji, jest to bezpośrednie odwołanie do następstw horroru Adelaide, kiedy odmówiła rozmowy po ponownym spotkaniu ze zmartwionymi rodzicami.
Jednak tej nocy najgorsze obawy Adelajdy stają się rzeczywistością. Jej doppelgänger Red, teraz dorosły, pojawia się na progu ze swoją pasującą rodziną, wszyscy w czerwonych kombinezonach i zniekształconych wyrazach twarzy, pragnąc przejąć narrację Wilsona poprzez udrękę i morderstwo. Ich obecność zwiastuje niesamowite globalne przejęcie, świat, w którym najgorszy scenariusz wygląda tak samo jak my - tylko bardziej złowieszczy. Ich przesłanie jest ponure: to, co myślimy, że wiemy o sobie, o naszych wartościach i otaczającym nas świecie, łatwo ulega zniszczeniu, gdy to, co nas najbardziej obawia - w tym przypadku zemsty - materializuje się na naszych oczach w naszym lustrze obraz, najpilniejszy sposób odzwierciedlenia naszych intencji w świecie z obsesją na własnym punkcie. Gdy Adelaide rozważa tę rzeczywistość, jest całkowicie zdenerwowana mistrzowskim występem Nyong’o. Koszmar jest osadzony w melodii hip-hopowego klasyka Luniza „I Got 5 On It”, który przechodzi od zabawnego rodzinnego śpiewania na początku filmu do przerażającego, spowolnionego utworu, który drwi z każdej postaci do punktu kulminacyjnego.