HBO Ostrzeżenie: ten artykuł zawiera spoilery dla Gra o tron .
Tradycyjnie dziewiąty odcinek każdego sezonu Gra o tron zawiera najbardziej epickie sceny bitewne i przełomowe punkty fabularne. Wydaje się, że tak jest w tym sezonie Niedzielna nocna „Bitwa bękartów” prowadząc do śmierci Ramsaya Boltona z rąk własnych psów.
Ale to nie znaczy, że dziesiąty odcinek, finał tego niedzielnego wieczoru, będzie nudny. Trudno, jeśli możesz to ocenić na podstawie klipu zapowiadającego HBO. Zwiastun jest irytująco niejasny, ale wydaje się, że odcinek zatytułowany „Wiatry zimy” będzie wiązał wiele luźnych końców pozostałych w sezonie.
W klipie widzimy, jak Cersei przygotowuje się do procesu, Jon mówi Sansie: „Mamy teraz tak wielu wrogów”, a Freyowie i Lannisterowie upiornie „przesyłają pozdrowienia” w oddzwonieniu do krwawego Czerwonego Wesela. Widzimy też, jak Sansa i Littlefinger knują intrygi, ser Daavos nalega, by Melisandre ujawniła coś, co zrobiła Jonowi, a Tyrion mówi Daenerys, że jest teraz w „wielkiej grze, a ta wspaniała gra jest przerażająca”. Poza tym widzimy krótki błysk Brana i czegoś, co wygląda jak Jorah Mormont, więc również od nich usłyszymy.
Wygląda na to, że będzie tak wiele punktów fabularnych, że trudno będzie nadążyć. A skoro tak jest Gra o tron , przygotuj się na co najmniej jeden irytujący cliffhanger. Obejrzyj film poglądowy poniżej i wyciągnij własne wnioski: