Getty Images Dostałem operację nosa prawie 10 lat temu, u progu ukończenia 17 lat. Spędziłem lata między dojrzewaniem a tym momentem, nienawidząc guza, który ludzie przysięgali, był niezauważalny i sposób, w jaki mój nos rozszerzył się (komicznie, w mojej głowie) w moim twarz, kiedy się uśmiechałem. Było to mniej więcej w czasie, gdy Facebook stawał się po prostu wielkim wydarzeniem i spędzałem weekendy na ciągłym logowaniu się, aby sprawdzić, czy zostałem oznaczony na jakichkolwiek zdjęciach, a następnie gorączkowo je usuwając, jeśli to zrobiłem. Pamiętam jeden szczególnie żałosny incydent, podczas którego wpadłem w histerię na przyjęciu po tym, jak koleżanka odmówiła usunięcia z jej aparatu grupowego zdjęcia, którego nienawidziłem, i jak zdenerwowany byłem przez kilka dni później. Patrząc teraz wstecz na moje zdjęcia, widzę, jak przesadnie wypaczony był mój widok, nie tylko na temat mojego nosa, ale wszystkich innych hormonalnych spraw nastolatki - nie byłam gruba, moje brwi zdecydowanie nigdy nie musiały być szczypcami tak cienkimi, moje rodzice nie byli najstraszniejszymi rodzicami we wszechświecie. W tamtym czasie to było wszystko, co zobaczyłem, patrząc w lustro.
ile lat ma ava w szpitalu ogólnym?
Według mojej mamy, ta rzecz - nienawidzę swojego nosa - była w stanie gorączki przez dwa lata, kiedy po zobaczeniu transformacji Ashlee Simpson, zacząłem poważnie prosić o operację plastyczną. Dr Raj Kanodia, który był wtedy włączony Dr 90210 (które oglądałem z religijną uwagą, czy mogłeś się domyślić?), podobno spełnił on prośbę Simpsona, a moja prośba była na tyle przekonująca, że moja mama pozwoliła mi umówić się na konsultację z nim. Nie znaczy to, że została sprzedana: poza oczywistością - wyobrażam sobie, że pozwolenie swojemu dziecku pod nóż, żeby naprawić jej wygląd, jest przerażające - jej największą obawą było to, że będę jeszcze bardziej nieszczęśliwa. „Myślałam, że wyglądasz pięknie i charakterystycznie” - powiedziała, gdy powiedziałem jej, że to piszę. „Twój nos był duży, ale miał ładny kształt. Właściwie myślę, że wcześniej byłeś bardziej uderzający - teraz jesteś ładniejszy, ale mniej dramatycznie wyglądasz. Ale podczas konsultacji Kanodia, który jest znany ze swojego pomysłowego, subtelnego podejścia (z jego gabinetu nigdy nie wyłaniają się urocze noski na skoczniach) i jest jednym z nielicznych chirurgów, którzy specjalizują się w `` zamkniętej plastyce nosa '' (co oznacza, że wszystko odbywa się wewnętrznie poprzez nozdrza, więc nie ma blizn), przekonał nas oboje, obiecując, że wprowadzimy tylko najmniejsze zmiany w celu znacznej poprawy.
Zabieg zaplanowaliśmy na kilka miesięcy później, w czasie ferii zimowych. W międzyczasie bez przerwy rozmawiałem o tym z każdym, kto chciał słuchać; Jestem prawie pewien, że całe moje liceum dla dziewcząt wiedziało, że wrócę w nowym roku z nowym nosem. Chociaż bez wahania odrzuciłem propozycję Kanodii, by pojawić się w jednym z odcinków jego programu, nawet nie przyszło mi do głowy, aby zachować tę decyzję w moim życiu osobistym - zawsze byłem otwartą książką i pomyślałem, że tak lepiej po prostu wyjść z tego, niż pozwolić ludziom spekulować. Poza tym - i być może jest to mentalność specyficzna dla LA - nie widziałem, o co chodzi: jeśli coś naprawdę, naprawdę cię niepokoi i jest rozwiązanie, dlaczego by tego nie wziąć?
Poranek mojej operacji był jak Boże Narodzenie: pamiętam, że byłem podekscytowany i całkowicie spokojny, kiedy wjechałem na salę operacyjną, co jest czymś, czego jestem pewien, że nigdy więcej nie powiem o zabiegu. Kilka godzin później obudziłem się, zawiązano bandaż i odwieziono z powrotem do samochodu. Moja mama mówi mi, że całą podróż spędziłem na rozmowie o tym, jak wspaniale się czułem, jak nie mogłem uwierzyć, że to było tak szybkie i łatwe i dlaczego nie poszliśmy na lunch lub do centrum handlowego? Rzeczywistość uderzyła, gdy obudziłem się następnego dnia. Najgorszą rzeczą w wyzdrowieniu były zatory; nie było żadnego ostrego bólu, tylko ciągłe opuchnięte, ciężkie uczucie od braku możliwości oddychania przez mój zawalony gazą nos. Drugą najgorszą rzeczą było zobaczenie siebie w lustrze. Moja twarz była spuchnięta, moja skóra miała cały żółtawy odcień i wyglądałem, jakbym został uderzony w oba oczy. To było drażniące za każdym razem, ponieważ przez większość czasu czułem się, jakbym miał naprawdę poważną infekcję zatok.
Po tygodniu udałem się na wizytę kontrolną, podczas której dr Kanodia zdjęła opatrunek z nasady nosa i gazę z nozdrzy. (Krótka uwaga: ludzie mówią ci o siniakach, obrzękach, oddychaniu przez usta, ale nikt nie wspomina o usuwaniu gazy. Mówię ci teraz: daleko, to jest najdziwniejsza, najbardziej obrzydliwa i najbardziej niewygodna rzecz w cały proces.) Odchyliłem się do tyłu, a on za pomocą kleszczy powoli wyciągnął z mojego nosa coś, co wydawało się jardami gazy - wydawało mi się, że mój mózg się rozplątuje, to najlepszy sposób na opisanie tego. Ale potem było po wszystkim i nagle mogłem znowu oddychać, przynajmniej trochę normalnie. Patrzenie w lustro po zdjęciu gipsu było zaskakująco nieprzyjemne. Podobało mi się, jak prosty był most, ale obrzęk i siniaki sprawiły, że przez kilka tygodni trudno było dostrzec inne różnice. Kiedy wszystko się uspokoiło, zobaczyłem, że mój nowy nos otworzył mi oczy i sprawił, że moja twarz wyglądała na cieńszą i bardziej wyrazistą. Były dni, kiedy narzekałem na wyniki także subtelny, a mój nos wciąż jest duży, ale wiem, że to dobrze, że nikt nigdy nie podejrzewał, że mam operację, a mały nos nie działałby z wszystkimi innymi silnymi cechami.
Prawie nigdy nie myślę teraz o swoim nosie, chyba że ktoś poruszy ten temat lub przyzna się, że nienawidzi własnego, w takim przypadku zajmuję stanowisko w pełni pro-korekcyjne. Nie jest to lekka decyzja, ale też nie jest tak ogromna, a ulga, która pojawia się, gdy przestajesz spędzać każdy dzień skupiony na jednej funkcji, jest tego warta.